ZAGADKA NA POCHMURNE DNI ;)

  - Nie mam braci ani sióstr - rzekł pewien profesor do swego gościa, wskazując na piękny portret rodzinny - ale ojciec sportretowanego młodzieńca jest synem mego ojca.

     Pytanie: W jakim wzajemnym pokrewieństwie znajdują się mówiący te słowa i młody człowiek z wiszącego na ścianie portretu? 

  1. ~Dzidzia N.

    4 listopada 2008 at 05:24

    Wydaje mi się, że ten na portrecie jest synem mówiącego, ale za nic już nie ręczę. Sama zagadka może przyprawić o obłęd, a ja nie jestem w najlepszej kondycji :):):) Pozdrawiam Cię, Moniko.

    1. ~Mak.

      5 listopada 2008 at 19:47

      MASZ RACJĘ KASIU :))POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE

  2. ewanka10@poczta.onet.pl

    7 listopada 2008 at 01:03

    Moniko, zostawiłam Ci komentarz w notce o samotności…Jak będziesz chciała możesz do mnie napisać… Ania

  3. ~Zacheusz

    9 listopada 2008 at 12:41

    Monia nie gniewaj się,że się zniechęciłem.Normalne,że czasem potrzebuje się choćby literki, znaczka, reakcji Twojej.Ja rozumiem to o czym napisałaś.Ale człowiek jest tylko człowiekiem.Czasem może pomyśleć, „że to jego pisanie nie jest komuś do niczego potrzebne”.Ale, jeżeli jet to inna sprawa i smutek znika :0)Jakoś nie mam głowy dzisiaj do rozwiązania tej zagadki ale pewnie Przytulna to zrobiła ( babka z klasą i głową tam gdzie trzeba).Ps. No to miałem trochę do poczytania zaległości.Nie powiem fajnie jest.Masz trafne odczucia,że człowiek nie chce się czuć „jak małpa w zoo”. Ludzie są często bardzo przewidywalni, ciągle podobne reakcje (standardowe) te same gadki, litość itp. Tak jakby człowiek nie był człowiekiem (normalnym) tak jak inni.Ma przecież swoje zainteresoawnia, problemy, potrzeby.Wbrew pozorom takie podejście jak ludzie wyrażają (litości) jest bardzo płytkie i powieszchowne.To tak jakby ktoś posiadał pieprzyk na nosie i każdy kto go spotka na mieście o niczym innym nie potrafi mówić jak tylko o tym pieprzyku.A przecież człowiek nie składa się li tylko z pieprzyka. Jest więcej ciekawszych punktów potrzebujących w nim zauważenia niż tylko ten pieprzyk.Pozdrawia „Marnotrawny Zacheusz” :0)

    1. ~Mak.

      10 listopada 2008 at 10:59

      Witaj.Masz rację.Cieszę się , że wpadłeś :).Pozdrawiam

  4. ~Przytulna

    10 listopada 2008 at 15:36

    Och, Moniko, jakie to piękne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Kocham żółć i pomarańcz, to moje kolory, a to zdjęcie – to po prostu prawdzwe arcydzieło!!!!

    1. ~Mak.

      11 listopada 2008 at 16:41

      Kasiu, dziękuję za maila.Cieszę się, że JESTEŚ !!!!

    2. ~Mak.

      11 listopada 2008 at 16:41

      Kasiu, dziękuję za maila.Cieszę się, że JESTEŚ !!!!

Leave a Reply