CIOCIA MONIŚ

 Kilka tygodni temu, w którąś sobotę, brat, bratowa i ich dwuletni synek Łajek wybrali się na wycieczkę do Książa. Najpierw zwiedzili ogrody a potem poszli na zamek. Podczas zwiedzania sal Łajek zobaczył przed sobą  wózek inwalidzki.

„Wyrwał- opowiadała potem bratowa- jak z torpedy i ruszył pędem w stronę wózka. ” Ciocia Moniś , ciocia Moniś !!! – krzyczał z entuzjazmem. Tak głośno, że inni zwiedzający odwracali.

Jakie było jego zdziwienie kiedy na znajomym wózku nie było ” cioci Moniś ” ale siedział inny chory chłopiec. Zdziwiony i rozbawiony. Zwiedzał zamek z rodzicami. Brat i bratowa wytłumaczyli chłopcu i jego rodzicom, że ich synek ma ciocię na wózku.

Po powrocie Łajek opowiadał mi, że widział chłopca, który siedział na takim wózku jak ja.

 – Na takim siamym ,ciociu Moniś -mówił – Na takim siamym.    

         

  1. MAK.

    I jak to dobrze! Dziecko wychowywane w rodzinie z osobą niepełnosprawną nie będzie raniło innych chorych wścibstwem, pogadą, ciekawością. Dla niego to sytuacja naturalna. ~A. B., 2009-05-26 05:35

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *