26.08. NMP CZĘSTOCHOWSKIEJ


   

 

Obraz matki Bożej Częstochowskiej został przywieziony do Częstochowy w 1382 roku przez Władysława opolskiego namiestnika tych ziem z ramienia Węgier. On to ufundował na Jasnej Górze klasztor Paulinów dla opieki nad obrazem. Od tego czasu miejsce to stało się szczególnie znane wśród Polaków i drogie każdemu chyba katolikowi w Polsce.Tak przynajmniej wydawać by się mogło, kiedy jest się na Jasnej Górze w drugiej połowie sierpnia, w okresie narodowej pielgrzymki. Tak mogło by się wydawać …

Wiele jest legend  związanych z obrazem Jasnogórskiej Królowej Polski, wiele opowiadań i wiele pobożnych podań. Nie ma na świecie chyba Polaka, który nie znałby tego obrazu,znanego i wśród obcokrajowców jako „Ikona Czarnej Madonny”. Sam miałem okazję widzieć ten obraz w najbardziej nieoczekiwanych miejscach na świecie; na Syberii w Irkucku, w Morogoro w Tanzanii w kościele zbudowanym przez polskich  uchodźców wojennych i w maleńkim misyjnym kościółku na islamickich Komorach, a ostatnio w wielu kościołach i parafiach Kanady, gdzie nigdy nie pracowali nawet polscy księża.

Historia Polski od ponad sześciu wieków wieków związana jest niewątpliwie z osobą Niepokalanej Dziewicy, Królowej Polski. Jasna Góra z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej jest niekwestionowaną religijną stolica Polski. Pielgrzymki sierpniowe ściągają na jasnogórskie wały tłumy ludzi i to nie tylko Polaków. Jest to, sierpniowe pielgrzymowanie niezwykłym fenomenem socjologicznym, religijnym i duchowym.Szkoda tylko, że w wielu wypadkach fenomen ten ogranicza się do tych kilku  sierpniowych dni.

Niezwykły jest  ten  fenomen maryjny Polaków. Niezwykły, ale i zdumiewająco pełen sprzeczności. Na co dzień bowiem wydaje się jakbyśmy o naszej Matce i Królowej zapominali,jakbyśmy zapominali o Jej słowach tak zdecydowanych i klarownych z dzisiejszej Ewangelii: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

Jesteśmy narodem  pełnym sprzeczności.

• Konstytucja 3 Maja z1791 roku, a w rok później liberum veto i Targowica,
• Śluby Króla Jana Kazimierza, Częstochowa, kult Maryjny i w pewnym okresie  najbardziej pijacki naród w Europie,
• “Boże coś Polskę … ” śpiewane z głębokim przekonaniem w czasach komuny i jakoś tak szybko o tym zapomnieliśmy, że wrócił nam Ojczyznę wolną, bo sami poddajemy ją w niewolę przez nasze osobiste wybory,
• Pielgrzymki na Jasną Górę i nasze narodowe przywary i grzechy,
• Papież – syn Polskiego Narodu i nasze życie moralne i codzienne dalekie od przykazań i od Boga,
• Maryja – Królową Polski i tak niewielu przejmujących się Jej słowami:“Uczyńcie cokolwiek mój Syn wam powie!”

Jesteśmy doprawdy narodem pełnym sprzeczności. Co to znaczy, że Maryja jest Królową Polski?Czyżby była to tylko okazja do jeszcze jednego dnia wolnego w pracy? Czyżby nasza religijność ograniczała się tylko do wielkich sierpniowych ceremonii,czyżby była jedynie religijnością na pokaz?

A Europa patrzy na Polskę z nadzieją, że nasza religijność pomoże im odnaleźć to, co zagubili w swoim dobrobycie … Czy Polska rzeczywiście nie ma takiej właśnie misji do spełnienia? Czy nie po to, Maryja została ogłoszona za Królową Polski, aby dać współczesnej  spoganizowanej Europie szansę na powrót Chrystusa? Czy jesteśmy wstanie dać świadectwo naszej narodowej dumy i religijności, czy też damy się  raczej spoganizować siłom konsumpcyjnego stylu życia i odciągnąć od Chrystusa?

A może warto  przypomnieć, że Polski Papież przez prawie 27 lat swego pontyfikatu stale wskazywał na Jej szczególną rolę w życiu Kościoła i naszego Narodu. Jego „TOTUS – TUUS” – „Cały Twój” mogłoby przecież być hasłem życia każdego Polaka.

MARYJO – KRÓLOWO  POLSKI, MÓDL SIĘ ZA NAMI
MARYJO – KRÓLOWO POLSKI, BĄDŹ MOCĄ TWOJEGO LUDU
MARYJO – KRÓLOWO POLSKI – nie pozwól abyśmy się stali królestwem zła, egoizmu,pychy, zdrady, niemoralności i szatana!
ŚWIĘTA BOŻA RODZICIELKO – naucz nas wrażliwości na nauczanie Jezusa Chrystusa,na Odwieczne Słowo Boże.                                                                                             
it / maz, 2009-08-26                                                                                 ——————————————————————

W Częstochowie staramy  się być  raz w  roku. Ja i rodzice. Tam  czuję się jak  w  domu… Bardzo lubię uczestniczyć w  Apelu Jasnogórskim, śpiewać ‘’Bogurodzicę”.Jednak tym roku Apel przeżywałam szczególnie, ponieważ w tym dniu obchodziłam  swoje urodziny. Nie każdy ma szczęście obchodzić    urodziny na Jasnej Górze.

Akurat nie było za dużo ludzi i mogłam podjechać  pod sam Obraz… Mogłam spojrzeć w oczy   Czarnej  Madonnie…………                

 

  1. ~A. B.

    A mnie zastanawia, jaki sens ma „klasyfikowanie Matek Boskich”. Czy Częstochowska jest lepsza od Ludźmierskiej i gorsza od Saletyńskiej? Czy to są inne osoby? Strasznie to jakieś dziwaczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *