POWTÓRZ, PROSZE

Jak już  wiecie , mówię   bardzo  niewyraźnie.  Wiele   osób  nie  wie jak  ma się  zachować w      rozmowie  ze  mną.   

Czy poprosić mnie o  powtórzenie, czy to  nie urazi?

Kiedyś z kimś o czymś rozmawiałam . Kiedy mówiłam , osoba ta uśmiechała się i kiwała głową dając znak, że mnie rozumie.
Ja jednak jakoś podświadomie czułam, że tak nie jest . W trakcie dalszej rozmowy ” wyszło ” , że miałam rację. Nie rozumiał mnie , udawał…
Dlatego kiedy ktoś , po raz któryś prosi żebym jeszcze raz powtórzyła jakieś zdanie lub wyraz, to znaczy, że zależy mu aby zrozumieć co mówię, że traktuje mnie poważnie.
A jeśli trochę się denerwuję to tylko i wyłącznie na siebie. Na to, że mi nie wychodzi…

  1. ~awzan

    ” Kiedy mówiłam , osoba ta uśmiechała się i kiwała głową dając znak, że mnie rozumie. Ja jednak jakoś podświadomie czułam, że tak nie jest . W trakcie dalszej rozmowy ” wyszło” , że miałam rację. Nie rozumiał mnie , udawał…” Monika!!! Normalnie „nawrzeszczeć chcę” na Ciebie :))) Udawał, i owszem. Pytanie nasuwa się jedno. Dlaczego??? Może nie chciał cię urazić, bądź nie chciał, abyś się na siebie denerwowała. Wszystko kwestia podejścia do udawania – znalezienia właściwej przyczyny takiego zachowania. Wiem, że o to Ci chodziło, ale interpretacja tego co napisałaś jest jednoznaczna. Dlatego dopowiadam dla innych hi hi hi. I wcale nie chcę wrzeszczeć. Cieplutko :))) PS. Ale czepialski się zrobiłem, brrrrrrrrr :)awzan

    • ~MAK.

      ;))) Ciekawe czy Ty miałbyś tyle cierpliwości, żeby zrozumieć to co mówię.A poważnie, to ani moja wina, że mówię niewyraźnie ani tym bardziej ”wina” osoby, która mnie słucha i nie rozumie mnie. Potrzeba tylko CIERPLIWOŚCI z obu stron.Nie trzeba mnie okłamywać.

  2. Adek_

    Cóż, czasem po prostu nie wiadomo jak się zachować. Zapytać – można pomyśleć, że się czepia, albo co gorsza drwi. Nie zapytać – nie interesuje go. Takie dylematy ma człowiek „pełnosprawny”, musisz to zrozumieć. Ja mam czasem problem jak zachować się gdy idzie ktoś o kulach – iść normalnie (i sprawić tym kłopot z poruszaniem się tej osobie) czy zrobić krok w bok (a jak pomyśli, że traktuję ją jakby potrzebowała specjalnych ulg, albo niczym trędowatą?). Och, ile to nauki przed nami :)pozdrawiamhttp://adek-s.blog.onet.pl

  3. ~awzan

    Moniko. Nie Twoja wina. Wiem. Nikt Cie nie obwinia. Do puki tego nie zrozumiesz, to będziesz się w ludziach doszukiwała złych intencji w tym co robią. O to mi chodzi i cały czas o tym mówię. Własne kompleksy leczymy obwiniając ludzi, potępiając ich zachowanie a to wszystko przez brak zrozumienia i strach powodowany niewiedzą. Musimy się wszyscy uczyć swojej odmienności wzajemnie od siebie. Nie mówię tu tylko o sprawnych i niepełnosprawnych. Jest tyle odmienności w ludziach. Weźmy artystów i naukowców. Dwa światy totalnie różne od siebie. Dla tego zrozumienia i niesienia światła dla innych założyłaś chyba ten blog. Tak przynajmniej do tej pory sądziłem.awzan

    • ~A. B.

      O to chodzi, Awzanku, żeby jeszcze w ludziach była odrobina dobrej woli. Bo Ty to rozumiesz, Moniś to rozumie, ja to rozumiem, a większość ludzi… jak Cię widzą, tak Cię piszą bez zastanowienia, niestety. Wrażliwość, wyobraźnia, umiejętność refleksji są dzisiaj na wymarciu.

      • ~awzan

        wszystko się zgadza, ale świat naprawiać od siebie zacząć powinniśmy, doszukując się wad w innych nic nie zyskamy, a odrobiną pobłażliwości i zrozumienia dla braku empatii można wiele ugrać. można zapytać czy warto?? myślę, że choćby dla jednej osoby a świecie, która się czegoś nauczy TAK.awzan

        • ~A. B.

          Ale co właściwie chcesz przez to powiedzieć? Że ja się doszukuję? Nie, nie chcę i nie muszę. Wystarczy mi 41 lat nieproszonych, nieszukanych doświadczeń plus 17 lat pracy z „materiałem ludzkim” na co dzień, żeby nie chcieć już niczego się doszukiwać, tylko zamarzyć o życiu w mateczniku.

          • ~awzan

            nie ze sie doszukujesz, tylko ze patrzysz przez pryzmat swoich „41 lat nieproszonych” i „17 lat pracy z „materiałem ludzkim” na co dzień”. możesz mi teraz powiedzieć, że co ja mogę na ten temat wiedzieć /… może i nic, a może więcej niż komukolwiek mogłoby się wydawać i liczb nie będzie. serdecznie i ze spokojemawzan

          • ~A. B.

            A przez jaki pryzmat miałabym patrzeć? Żyję tu i teraz, swoim – a nie cudzym życiem, cierpię swój, konkretny – a nie cudzy ból. Wszystko jest subiektywne, bo taka jest konstrukcja świata.

          • ~awzan

            tak, zgadza się. lecz istnieje jeszcze coś takiego jak empatia. skoro oczekujemy jej od innych sami też powinniśmy się nią posłużyć. to tak dla zreasumowania wątku. cieplutko Ciebie jaawzan

    • ~MAK.

      Tak, Awzanie … masz rację . Za ostro oceniam innych , nie wiem dlaczego… Coraz częściej to dostrzegam .Ten blog jest po to, żeby poznać zdanie drugiej strony. Wy moje a ja Wasze Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *