” REAKCJA NA WIDOK”

Chcę  dzisiaj  wrócić   do   mojego  postu  pt. ‘’ Sylwester’’ , nie  po  to , żeby  rozpamiętywać  jak   bardzo  zostałam  zraniona. Chcę   ‘’sprawę’’  przeanalizować  od  drugiej  strony. Tzw. ‘’reakcję  na  widok’’.                                                                     W Kołobrzegu  tato  zaprosił  mnie  i  mamę  na  lody.  Kiedy  mama  mnie  nimi  karmiła  niektóre  osoby  obserwowaly  jak  jem.  Kiedy  widziałam,  że  ktoś  się  na  mnie  patrzy,  po prostu   się  do  niego   uśmiechałam.   Ludzie  reagowali  różnie,  jedni   odwzajemniali  uśmiech , inni   szybko  odwracali  wzok,  jakby  ze  wstydu,  że  zostali   ‘’ złapani’’  na podpatrywaniu.

              W  ‘’AMUNIE ‘’ jest   kilka   osób ,  którzy   urodzili  się  bez   rąk. Radzą  sobie   jak  umieją,  jak  mogą.  Kolega  na  przykład  nauczył  się  jeść  stopą .  Zarzuca  nogę   na  stół,  bierze   sztućce  w  palce  stopy  i  je .  Nie przejmuje  się  tym  wcale  czy  ktoś  na  niego   patrzy  czy   nie.  Nie  wstydzi  się,  bo mówi,  że  nie  ma  czego .  Traktuje   nogę   jak  rękę  i już.                                                                                                                                  Koleżanka,  która  urodziła  się  bez  rąk  i   nóg  (ma  tylko  kikutki)  bardzo  lubi  się   opalać. Opowiadała  mi  kiedyś ,  że  opalała  się  kiedyś   w  miejscu   publicznym  ( na  jakimś   tarasie)  w   samym  stroju . Było   tam  kilka  osób.  Jedna  z  nich  podeszła  do  koleżanki  i  poprosiła ją,   żeby  się  ubrała  bo  wygląda nieestetycznie  i  odpychająco.  Jak  o  tym  opowiadała  widziałam,  że  jest  jej  przykro.                                                                                                                 Spytała  co  o   tym  myślę . Opowiedziałam    szczerze – ,  że   na  mnie  jej   wygląd   zewnętrzny   nie  robi   żadnego  wrażenia.  Lubię ja  za  to   jaka  jest  a  nie  za  to  jak   wygląda……… Rozumiem  jednak  ( a  przynajmniej  próbuję)  tych ,  których  jej  wygląd   razi.                                                                                                                Przebywałam w kilku  szpitalach  i   widziałam  różnych   chorych   ludzi ,  z różnymi    deformacjami   ciała,  bez    rąk,  bez   nóg. Mogę   powiedzieć,  że  oswoiłam    się   z  takim   widokiem . Ich   stan   budzi  we   mnie  współczucie……….   A co   Wy   o   tym   wszystkim   myślicie?

 

 

                      

  1. MAK.

    Widzisz…Nasze społeczeństwo jest ciemne i nietolerancyjne. Nie tylko zresztą nasze: w USA są plaże, na które zabrania się wstępu ludziom otyłym (powyżej iluś tam kilogramów). Potwierdza to moje obserwacje: dzisiejszym światem rządzi kult ciała i tężyzny fizycznej przy jednoczesnym kompletnym pustostanie osobowościowym i intelektualnym. Mnie to wisi i powiewa, bo po prostu gardzę kretynami, ale wiem, że wiele osób cierpi. Historia wojej opalającej się koleżanki jest wstrząsająca, aczkolwiek tego własnie można się po ludziach najpewniej spodziewać. Myslenie uruchamia się takim tylko wtedy, gdy sami nagle przestają być „estetyczni” – tracą w wypadkach kończyny albo zdrowie. Każdemu takiem palantowi bez krzty wyobraźni i wrażliwości (że o mózgu nie wspomnę) szczerze i serdecznie życzę podobnych doświadczeń z nawiązką.~A. B., 2009-09-30 20:56

        • MAK.

          Chciałam zadać Wam pytanie jak Wy zareagowalibyście na widok opisanych przeze mnie osób (nas), ale pomyślałam, że nikt nie jest w stanie przewidzieć swojej reakcji w danej sytuacji, w danej chwili. Można wypisywać „ochy” i ” achy”, a i tak zareaguje się jak się zareaguje…. ~MAK., 2009-10-02 13:46

          • MAK.

            A co myslisz, że nie widuję osób niepełnosprawnych ani kalekich? Oczywiście, człowiek nie jest w stanie zapanować nad tym, że w pierwszej chwili wzrok odruchowo podąża za widokiem, do jakiego nie nawykł, dlatego tak bardzo ważne jest myślenie. Po to, aby ten drugi moment nie stał sie dla kogoś żenujacy, przykry albo raniący. Najczęściej uśmiecham się do takich ludzi. Przy mojej ulicy znajduje się dom opieki dziennej dla ciężko upośledzonych dzieci. Kiedy uśmiecham się do matek, widzę w ich oczach coś ciepłego i miłego. ~A. B., 2009-10-02 15:39

          • MAK.

            Ja rozumiem….. Nie chciałam nikogo urazić , po prostu piszę co czuję …. Bardzo dobrze robisz 🙂 Uśmiech jest najlepszy , może zdziałać cuda… ~MAK., 2009-10-02 16:08

  2. MAK.

    Witaj Moniko! W naszym dziwnym kraju najczęściej o pewnych rzeczach wypowiadają się ludzie nie mający w danej kwestii najmniejszego pojęcia. Słowo „tolerancja” bywa zawłaszczane przez pewne grupy ludzi. I tak: jeżeli spytasz na ulicy kogokolwiek, z czym kojarzy mu się słowo tolerancja to większość pewnie odpowie, że z homoseksualistami. Idiotyczny idiotyzm, że się tak wyrażę. Nie ma tolerancji dla osób chorych, niepełnosprawnych, starszych czy o innym kolorze skóry. A ze względu na czyjeś preferencje seksualne ma być. Jakaś paranoja. Nie dziwię się, że większość osób spotykając po raz pierwszy osobę niepełnosprawną nie wie jak się zachować. Z drugiej strony zauważam, że ludzie osób niepełnosprawnych się boją. Nie w takim sensie, że ktoś mógłby wyrządzić im krzywdę, ale boją się samych siebie i własnych reakcji. Przestają być naturalni i uważają na każde wypowiedziane słowo czy nawet gest i spojrzenie. Ja takich obiekcji w kontaktach z innymi ludźmi nie posiadam może dlatego wiele dziwnych rzeczy zauważam. Nie przepraszam za zbyt długi komentarz i pozwolę sobie u Ciebie komentować do momentu, aż się zdecydowanie sprzeciwisz. ;-))) Pozdrawiam 🙂 mironq, 2009-10-02 16:24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *