JESIEŃ

Nie    lubię    jesieni,   przynajmniej   takiej   jaka   była   przez   kilka    poprzednich   dni.   Czyli  deszczowej,  pochmurnej ,  zimnej   i   wietrznej.  Natura    obdarzyła   mnie   wątłą   posturą.    Jestem   osobą   szczupłą.,  żeby   nie   powiedzieć   chudą  ;).   Abym     mogła   wyjść   na   taką    pogodę   trzeba   mnie    ciepło   ubrać .  Bardzo    ciepło……  bo  inaczej   zmarznę . Bardzo   często  jest  mi  zimno  chociaż   jestem   ciepło ubrana.

A  ja  zmarznąć  nie   mogę .  Dlaczego ?  Ponieważ  jak   się   namarznę   to   zaraz  choruję . Najczęściej  na  zapalenie    oskrzeli .

Ból  głowy,   katar   i   kaszel… Najgorszy  jest   kaszel.  Mam  słabe   płuca   i  ciężko  jest  mi   odkaszlnąć.  Najtrudniej  jest   w   nocy… Często   się    duszę.

No   i  ten   katar.  Co   chwilę   muszę   kogoś   prosić ,  żeby  mi  wytrzeć   nos.   Po prostu  horror.       

Dlatego  wolę   dmuchać   na   zimne    i  z  domu   wychodzę   tylko  wtedy  kiedy  muszę.

Wolę  tzw. ‘’ złotą    Polską    jesień’’.  Słonko   świeci,    drzewa  mienią   się   różnymi  kolorami  liści.  Na   niebie    co  chwilę   widać  klucze  dzikich   gęsi  albo   żurawi.

Lubię  wtedy  chodzić   na   grzyby .  Z   rodzicami.   Ja  jadę   wózkiem   elektrycznym .  Na   nim   mogę  jechać   gdzie   chcę.

Ja   jeżdżę   po   alejkach  i  ‘’zbieram ‘’ grzyby. Jak  zobaczę   grrzybka (podgrzybka,  borowika,   kozaka   lub  kurkę )     wołam ,  żeby mi go  zerwano.

Czasem  wołam   co   chwilę.  Bywa,  że   moich   grzybów  jest  najwięcej .

Taką   jesień  lubię.  haha                                 

                                                         

  1. ~A. B.

    Ja też lubię jesień, las i grzyby. I płonące Bieszczady. Właściwie to lubię wszystkie pory roku. A co do postury – chętnie się z Tobą zamienię i obu nam wyjdzie nam to na dobre 🙂

    • MAK.

      Zamienić się nie zamienię 😉 , ale chętnie od Ciebie mogę troszkę ciałka uszczknąć ;)). Jeśli oczywiście masz go za dużo. ;-)A tak poważnie to bardzo dobrze, że jestem szczupła i niewysoka bo łatwiej jest mnie podnieść. Pozdrawiam :-))

  2. ~Moniś

    Racja, kilka ostatnich dni było po prostu tragicznych. Jak bym chciała w takie dni usiąść na parapecie (oczywiście z widokiem na las albo polane, a nie na okno sąsiadów) owinięta w kocyk, pić ciepłą malinową herbatkę i czytać fajną książkę. Albo spotkać się w gronie przyjaciół przy kominku (kurcze od zawsze marze o kominku i marzyć będę dalej) i śmiać się i cieszyć z głupot przy lampce wina:) pomarzyć dobra rzecz, a teraz koniec tego dobregojutro trzeba wstać o 5 więc ide się ogarniać. PZDR:))

  3. ~rozwazna

    Monisiu chyba kazdy lubi taka jesień…a ja tez lubie tak jak Ty zbierac grzyby,niestety ten rok nie nalezął do dobrych bowiem u nas grzybow nie było…moze w innych regionach Polski były…pozdrawiam serdecznie troche w tym roku w listopadzie było ładnych dni przynajmniej koło południa wygladało słonko…

  4. mironq

    Witaj Moniko! Jak można narzekać na brzydką pogodę, deszcz czy przejmujący ziąb? Gdyby nie te wszystkie rzeczy nie wiedziałabyś jak wygląda coś ładnego, pięknego czy miłego. Trochę dziwię się ludziom, którzy przy minus pięciu stopniach narzekają na mróz. Dla tych co maja za oknem minus 30 to jest to fajna pogoda. Co do ubierania się to rozumiem, że zakładanie kilku warstw odzieży dla każdego jest kłopotliwe a dla osoby pozostającej bez ruchu konieczne, jednak nawet to daje możliwość docenienia pięknego, ciepłego dnia kiedy ciuchy nie są potrzebne. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *