JESTEŚMY GOTOWI ?

Człowiek jako istota myśląca – homo sapiens, wszystko  chce wiedzieć lepiej, chce i umie ( albo wydaje  mu  się, że  umie ) przewidywać  prognozę pogody, spadki  i  wzrosty na giełdzie, początek i koniec kryzysu.

Ostatnio  modne  stało się przewidywanie  końca  świata. Od zamierzchłych czasów wielu proroków jak i naukowców przygotowywało kilkakrotnie świat (i nas ludzi) na jego zakończenie.

Taką  apokaliptyczną wizję roztaczano w  roku 1000,  2000 a ostatnio  przewiduje  się ją  na  12 grudnia 2012 r.

Koniec świata nieodmiennie jest dla ludzi tematem intrygującym. Wszystko, co miało swój początek, musi mieć i koniec. Ale jednocześnie koniec świata jest czymś trudnym do pojęcia, budzi grozę, strach,zaciekawienie, a także sensacje.
Minął  rok 1000…minął rok  2000… i nic się  nie stało. Świat  istnieje jak istniał. Niektórzy  byli  zawiedzeni,  inni  odetchnęli z ulgą.

Ja   nie  wierzę  w    takie   przepowiednie.  Po pierwsze    dla   tego  wyznaczenie  konkretnej  daty tak   nieprzewidywalnego  wydarzenia uważam    niemożliwe ,nierealne   wręcz   irracjonalne.

Po  drugie   jako osoba   wierząca ,  swoją  wiedzę  (wiarę)  na ten  temat  czerpię  z  Biblii,   z  Nowego  Testamentu.                                      

W Nowym Testamencie te określenia zostały podtrzymane i dokładniej wyjaśnione przez Jezusa, apotem przez apostołów, którzy przekazywali to, co od Niego na ten temat usłyszeli. „A gdy siedział na Górze Oliwnej, przystąpili do niego uczniowie na osobności, mówiąc: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?” (Mat. 24:3) Jezus oglądając ze swoimi uczniami           zabudowania świątyni, przepowiedział jej zniszczenie: „nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu”. Słowa te bardzo zdziwiły Jego uczniów. Zapytali kiedy się to stanie i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?

Jezus  im odpowiedział : „Czuwajcie więc, bonie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.”
 „Czuwajcie  więc, bo nie znacie dnia ani godziny.”

Nikt nie wie kiedy nastąpi  koniec nawet  Syn…

‘’Leczo dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w nie­bie, ani Syn, tylko Ojciec.’’

Koniec świata… może  nastąpić w każdej chwili… Więc  zamiast kłócić się i  ‘’ prorokować’’  o to kiedy i  jak ma wyglądać, żyjmy  tak jakby  miałoby to stać  się jutro,  dziś…za  godzinę… minutę.  Czy jesteśmy  gotowi  na powtórne  przyjście  Jezusa?

Czy  ja  jestem gotowa…?
                

0 thoughts on “JESTEŚMY GOTOWI ?

  1. A Was nie przeraża koniec świata? Nawet nie ten potężny, globalny, ale nasz prywatny, malutki koniec, śmierć? nie boicie się piekła? ja przyznaję, gdyby kazano mi odejść już dziś, mówiłabym jak Róża z „Cudzoziemki”: „Ależ ja w ogóle nie żyłam”!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: