O UŚMIECHU

Uśmiech na twarzy twej pozwala każdemu bez obawy zbliżyć się do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś się zapytać, bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby, grzeczną odpowiedź. Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej, smutnej, zbolałej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa (…). Czy zawsze łatwo przechodzić przez świat darząc ludzi tym stałym uśmiechem świadczącym o szczęściu Bożym w duszy? O nie! Do tego trzeba hartu duszy, siły woli i złączenia z Bogiem. (…) Uśmiech ten świadczy, że dusza czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umie zapomnieć o sobie, pragnąć dla innych być promyczkiem szczęścia.

Idźcie w świat z uśmiechem na ustach, idźcie rozsiewać trochę szczęścia po tej łez dolinie uśmiechając się do wszystkich, ale  szczególnie do smutnych, do zniechęconych życiem, do upadających pod ciężarem krzyża, uśmiechając się do nich tym jasnym uśmiechem, który mówi o dobroci Bożej.

                                                 Św. Matka Urszula Ledóchowska

0 thoughts on “O UŚMIECHU

  1. Pewnie nawet sobie nie wyobrażasz, że człowiekowi zdrowemu uśmiech może przychodzić z najwyższą trudnością albo wręcz graniczyć z niemożliwością… A jednak tak bywa… Usta nie chcą się rozciagać, mięśnie twarzy układać…

    1. A.B. choremu też czasem uśmiech może trudno przychodzić… Szczególnie wtedy kiedy wszystko go boli… nikt go nie rozumie i samotność doskwiera…Jednak trzeba próbować bo tak jest jakoś łatwiej żyć…

  2. Moniko…przeglądałam blogi i trafiłam na Twój…i widzę ,że …malujesz…jestes w Amunie!…moja droga…dostaję od was(na firmę) dwa razy w roku kartki świateczne z kopertami i kalendarz…i przekaz , który wypełniam pieczołowicie i pocztą ślę…i proszę…natrafiłam na kogos od was..od was tak…pięknych!…pozdrawiam gorąco i uśmiech…ślę

      1. Jestem staą kobietą, mam kłopoty z poruszaniem się, jestem po operacji kolana. Wiem, jak czuje się człowiek, który nie może wyjść na spacer, do sklepu, na koncert. Mieszkam w domu kombatanta, niedaleko Warszawy. Czy zechcesz mi opowiedzieć o swoim życiu, czy mieszkasz sama, czy masz z kim porozmawiać? Jeżeli zechcesz, to napisz do mnie , a może rozmawiasz na skype? Serdeczne pozdrowienia ikrzyzanowska@vp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: