PRAWDA

Tolerancja (łac. tolerantia – „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika  tolerare -„wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”) – termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. W sensie najbardziej ogólnym oznacza on postawę wykluczającą dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa. W okresie reformacji  pojęcie to było stosowane w odniesieniu do mniejszości religijnych. Obecnie termin ten obejmuje również tolerancję różnych orientacji seksualnych oraz odmiennych światopoglądów.

Modne słowo. Teraz wszyscy musimy być  tolerancyjni, wyrozumiali. Jeśli nie jesteśmy tolerancyjni,oskarżani jesteśmy  o zacofanie, niedostosowanie,ciemnogród, brak otwartości .

W sobotę 17 lipca w Warszawie odbyła ogólnoeuropejska parada środowisk lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych w ramach EuroPride 2010. Organizatorem imprezy była fundacja Równości, która rokrocznie organizuje w stolicy Paradę Równości.Hasłem zaplanowanej manifestacji jest parodia słów Jana Pawła II: „Nie lękajcie się”…

Media zareagowały na wiadomość o paradzie z radością . Wręcz entuzjastycznie. Mówiono  o niej przez cały dzień. W dziennikach przedstawiano jako wiadomość dnia. Widziałam wielobarwnie ubrany (często nie) tłum. Widziałam ostentacyjnie całujących się dwóch panów i dwóch pań. Cała parada ukazana była w atmosferze miłości, radości i tolerancji właśnie. 

Relacje o EuroPride przyćmiły inną ważną imprezę. Obchody 600-lecia bitwy pod Grunwaldem.

„Jeśli tak ma wyglądać tolerancja to ja nie jestem tolerancyjna”.  –  pomyślałam.

Fundamentem tolerancji jest relatywizm poznawczy (nie ma obiektywnej prawdy) i moralny (nie ma obiektywnego dobra).   Promotorzy tolerancji zwracają się więc np.do katolików, mówiąc: „Jeżeli chcecie być tolerancyjni, przyznajcie, że wasze ‚prawdy’ są tylko wasze i że nie są lepsze od naszych ‚prawd’.

Tymczasem katolików ma obowiązywać jedna  prawda.Obiektywna.                      Katolik nie może tolerować fałszu i zła. Ma mówić prawdę ,nawet niewygodną i nie modną. Jezus jest Drogą i Prawdą i Życiem. 

   „ Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.”

  1. ~Bezdomna

    Katolik nie może tolerować fałszu i zła?To dlaczego kłania się pedofilom?Dlaczego przytakuje obrzędom, które skomentowałam pod poprzednim postem?

  2. ~MAK.

    W Katechizmie Kościoła Katolickiego możemy przeczytać:2285Zgorszenie nabiera szczególnego ciężaru ze względu na autorytet tych, którzy je powodują, lub słabość tych, którzy go doznają. Nasz Pan wypowiedział 1903 takie przekleństwo: “Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych… temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18, 6)54Por. 1 Kor 8, 10-13.. Zgorszenie jest szczególnie ciężkie, gdy szerzą je ci, którzy, z natury bądź z racji pełnionych funkcji, obowiązani są uczyć i wychowywać innych. Takie zgorszenie Jezus zarzuca uczonym w Piśmie i faryzeuszom, porównując ich do wilków przebranych za owce55Por. Mt 7, 15..2389Do kazirodztwa zbliżone są nadużycia seksualne popełniane przez dorosłych na dzieciach lub młodzieży powierzonych ich opiece. Grzech ten jest 2285 jednocześnie gorszącym zamachem na integralność fizyczną i moralną młodych, którzy będą nosić jego piętno przez całe życie, oraz pogwałceniem odpowiedzialności wychowawczej.Kościół katolicki nie tylko piętnuje czyny pedofilskie.Surowo karze księży, którzy te czyny popełniają.

  3. mironq

    Witaj Moniko! Zwolennicy nadawania przywilejów dla homoseksualistów do swojej retoryki wprowadzają pewien błąd logiczny, którego większość ludzi nawet nie zauważa wśród krzykliwych haseł. Mylą i celowo mieszają tolerancję z akceptacją. To, że coś toleruję wcale nie oznacza, że jakiś stan rzeczy akceptuję. Podam przykład obrazujący o co mi chodzi. Wieczorna impreza w centrum miasta. Lekko zaciemnione miejsce pod parkowym drzewem zostaje wykorzystane do wysiusiania się kilku panów. Tolerancja polega na tym, że ze względu na okoliczności nie wzywam policji ani nie robię rabanu. Nie znaczy to jednak, że taki stan rzeczy akceptuję i każdy może sobie w dowolnym momencie sikać pod parkowym drzewem do woli.To, że nie wiedząc, co kto robi i z kim we własnym łożu toleruję wolność czyichś zachowań nie oznacza, że akceptuję działania, którymi ktoś się zechce chwalić i robić z niego jakiś wyznacznik. Pozdrawiam 🙂

  4. ~Azzalia

    Witaj Moniko:)) Uważam, że tolerancja nie oznacza akceptacji czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów mimo że nam się one nie podobają:)))

  5. ~s.Maria Genowefa

    Moniko , tolerancja jest piękną i ważną sprawą ale masz rację że dla nas katolików decydujące jest Słowo Boże. Tolerancja nie oznacza akceptacji dlatego możemy uszanować odmienność poglądów ale naszym obowiązkiem jest głośno mowić że dla nas jest to niezgodne z sumieniem i złe. Pozdrawiam gorąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *