KRZYŻ

Katastrofa,szok, niedowierzanie… Śmierć prawie 100  osób w jednym  momencie,minucie… Żałoba narodowa.Ludzie zbierają się pod  Pałacem Prezydenckim. Zapalają znicze,  setki, tysiące  zniczy… Płaczą ,modlą się. Harcerze  stawiają krzyż. Z  potrzeby serca  w atmosferze silnych emocji, w chwili powszechnej żałoby narodowej. Nikt nie negował sensu tego spontanicznego odruchu.  Był on wtedy potrzebny, ważny.

Minęła żałoba, minął szok.  Zniczy pod Pałacem  jest co raz mniej.  Krzyż stoi. Jeszcze.  Pojawiły się sugestie,żeby go przenieść  w  inne,  odpowiedniejsze dla niego,  godniejsze miejsce. Jedni uważają, że powinien zniknąć stamtąd jak najszybciej. „Polska jest krajem świeckim i przed budynkiem administracji publicznej,który należy do wszystkich obywateli tego kraju, nie tylko  katolików, nie powinno być postawionych żadnych symboli religijnych . Krzyż jest symbolem religijnym, który wymaga szacunku. To nie jest miejsce dla krzyża. Nie jesteśmy państwem wyznaniowym inie wszystkim musi to odpowiadać ”.                                              „Cała Polska  broni krzyża”  krzyczą inni. Zwykły prosty krzyż  stał się sprawą polityczną.  Na jego temat bardzo chętnie wypowiadają się posłowie i senatorowie . Przywódcy partii politycznych, różnych opcji. Kłócą się, obrażają, wyzywają jedni  drugich.    Co więcej, krzyż  stał się przedmiotem niewybrednych  żartów i kpin. Kościół też  długo  milczał w tej  sprawie… W końcu wypowiedział  się „7 lipca na Jasnej Górze prymas Polski abp Józef Kowalczyk zaapelował o wyeliminowanie niezrozumiałych konfliktów politycznych w kraju i „budowę Polski, która będzie autentycznie bronić krzyża, nie upolityczniając go”. Rozmowy w Kancelarii Prezydenta RP ws.przeniesienia krzyża rozpoczęły  się 13 lipca. „ 3 sierpnia krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego, upamiętniający ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu pod  Smoleńskiem, zostanie przeniesiony do akademickiego kościoła św. Anny w  Warszawie’’ – poinformował rzecznik Metropolitarnej Kurii.Jednak  w  Kościele pojawił się  dwugłos. Pojawiły się komentarze, że  Kościół dzieli ludzi.Kościół  jest  jeden i powinien mówić jednym  głosem  zawsze. Krzyż , który jest pięknym konkretnym  znakiem  miłości i jedności podzielił  katolików.

Czy tak powinno  być?  Oczywiście, że  nie.Krzyż powinien być  przedmiotem szacunku wszystkich wierzących. Jeśli  już podjęto decyzję  o jego przeniesieniu tonie powinno się tego robić po  cichu,  ze strachu przed  kimś. Przeniesienie  go powinno odbyć się  w  uroczystej procesji  połączonej z Mszą  w  intencji wszystkich ofiar katastrofy.                                     Chrystus  umarł na krzyżu  za wszystkich. On  nie  dzielił ludzi,                      przeciwnie– jednoczył.                                                                                              Kościół to my , nie dajmy  się podzielić. Zacznijmy  mówić jednym głosem.                                                                 

Głosem  miłości.     

         

  

 

 

0 thoughts on “KRZYŻ

  1. Najpierw afera z wieszaniem krzyży w szkołach i nie tylko, a teraz jeszcze to… Robimy przetarg o krzyż, niemal wycieramy sobie nim nos… Kiedyś potkniemy się o krzyż i ze zdziwieniem zobaczymy, że nie jest to ani upolityczniony krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego, ani krzyż skazany przez Eurpejskie Trybunały na zdjęcie ze ściany… Będzie to krzyż, który stanie się wyrzutem sumienia i który każe nam zadać pytanie: Ile jest jeszcze krzyża w krzyżu i czy oby na pewno Chrystus umarł na nim po to, byśmy – w imię szacunku do tegoż krzyża z jednej i nie narzucania innym chrześcijańskiej symboliki z drugiej strony – używali krzyża jako karty przetargowej…

  2. Witaj Moniko! Krzyż będzie przeniesiony uroczyście i ze mszą świętą a nie „po cichu”. Jednak nawet to nie jest w stanie zadowolić niektórych, którym marzy się walka i siłowe udowadnianie swoich racji. Ksiądz od św. Anny nie jest człowiekiem godnym przyjąć ten krzyż – twierdzą. Czyli co? Nie nasz ksiądz? Lepsi katolicy i gorsi? Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć ludzi twierdzących: „moja prawda jest najmojsza, a moja wiara stoi wyżej niż biskup czy papież. To ja jestem prawdziwym katolikiem”. Ja takich ludzi nazywam po prostu fanatykami. Media lubią pokazywać różnego rodzaju dziwolągi, stąd też często pokazują takich fanatyków. Pozdrawiam 🙂

    1. Trzeba bronić krzyża ale nie w ten sposób… nie nienawiścią.To prawda, media lubią dziwactwa. Zamiast tonować atmosferę, jeszcze ją podsycają.Takie mam wrażenie.

  3. Krzyż jest znakiem miłości. Wszędzie tam gdzie wokół krzyża panuje nienawiść, nawet w imię krzyża, powtarza się Golgota. Miłość zatopiona w morzu nienawiści, która nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Z Bogiem, który jest miłością.

  4. dla niektórych krzyż przestał być krzyżem – znakiem zwycięskiej miłości Jezusa i stał się dobrym eksponatem na… kartę przetargową w sporze o coś, kolejnym argumentem za moimi racjami, gwoździem do trumny dla przeciwnika, chwytliwym hasłem… Takie myślenie jest profanacją krzyża, a nie jego przeniesienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: