BIBLIA

  Mam w domu Biblię. Swoją własną. Dostałam ją od babci. Wiele lat temu.
Pewnego dnia babcia przyszła do mnie z tą wielką Księgą, dała mi ją mówiąc :” masz Moniś, to dla ciebie. Czytaj ją”.
Kilka lat później babcia umarła.
Biblia, którą od niej dostałam jest do tej pory. Staram się ją czytać codziennie, rozważać, poznawać.
Leży otwarta na moim stoliku.
Jest bardzo sfatygowana przez czas i od mojego czytania. Pożółkła.
Ma bardzo delikatne, cieniutkie kartki, trudno mi je przewracać… Jednak czytam ją bo w niej zawarte jest wszystko w co wierzę. Zawarte jest Słowo Boga. On Sam.
Czasem gdy nie wiem co mam zrobić, kiedy pytania zaprzątają mi głowę, kiedy nachodzą różne wątpliwości, otwieram Pismo Święte i czytam, rozważam.
Zawsze dostaję odpowiedź.
Odpowiedź Boga.

  1. ~Wiesława

    Gdzieś, już nie pamiętam gdzie, przeczytałam, że Biblia jest matką wszystkich książek :)Pustelnicy często rezygnowali z wszystkich innych książek a zostawiali sobie tylko Biblię, i uczyli się fragmentów z niej na pamięć, a zdarzało się i tak, że i z Biblii w końcu rezygnowali, sprzedawali ją, żeby biednego przyodziać, głodnego nakarmić, …Serdecznie Cię pozdrawiam 🙂 http://kurpiewska.blog.onet.pl/

  2. ~Bezdomna

    Odpowiedź Boga…I naprawdę wierzysz w to, że Bóg kazał w bestialski sposób mordować zwierzęta? Że nakazał idiotyczne i niczemu nie służące obrzezanie? I w jeszcze parę innych absurdów…?

  3. ~Rut

    Też mam taką Biblię Moniko, starą sfatygowaną, dostałam ją z 20 lat temu od pewnego zakonnika i jest ze mną do dziś. Ile łez i potu w nią wsiąkło, ile myśli nad nią się wykluło – aż trudno dziś zliczyć. Wiem, że nie byłabym dziś tym, kim jestem, gdyby nie ona:)

  4. ~Karolina

    Do Bezdomnej: Nie jestem biblistą i nie znam historii Starego Testamentu. Ale jak się chce, można znaleźć odpowiedź na Twoje pytania. Odpowiedź ludzi dużo mądrzejszych ode mnie.3 Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, i jak deszcz późny, co nasyca ziemię”. 4 Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. 5 Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. 6 Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń.(Oz 6,3-6)Gdy naród zrywał przymierze z Bogiem, spadały nań nieszczęścia przewidziane w Prawie. Uważano, że zbawienie może wyprosić krwawymi ofiarami zwierząt. Bóg je odrzucał, bo brakowało szczerego nawrócenia serca i poprawy życia. Bóg oczekuje od swego narodu miłości. Miłości pragnę i poznania Boga, a nie krwawej ofiary. Nie żąda, ani nie nakazuje, ale pragnie miłości. Nie można jej bowiem wymusić żadnym przepisem czy nakazem. Miłość płynie z serca. ks. Tadeusz Loska SJPolecam także tekst ojca Jacka Salija, w którym powinnaś znaleźć odpowiedzi na swoje pytania. A jeśli nie, masz możliwość napisania do redakcji, jeśli tekst zamieszczony poniżej dalej będzie budził wątpliwościhttp://mateusz.pl/wdrodze/nr432/17-wdr.htmPozdrawiam.

  5. ~Karolina

    Nie wiem dlaczego ten artykuł nie chce się otworzyć od razu. Ale na stronie która ci się otworzy, artykuł ma tytuł.Aktualność ofiar, które przeminęły.

    • ~Bezdomna

      Dlatego, że jest złamany i trzeba go skopiowac, a potem usunąć dwie spacje.Artykuł niczego nie wyjaśnia. Po cho.lerę doskonałemu Bogu takie krwawe jatki? Po to stwarzał zwierzęta, żeby przyglądać się jak cierpią? I po co Mu te ofiary były – głodny był? Podobno jest bytem niematerialnym!Jak można wierzyć w taki stek bzdur jak Stary Testament?

      • ~Wiesława

        Nie znam religii, która wierzy w Stary Testament, znam tylko takie, które wierzą w prawdy objawione w ST. Żadnych ksiąg objawionych nie należy odczytywać dosłownie, ponieważ składają się z różnych form wypowiedzi literackiej – i do każdej świętej księgi (i judaistycznej, i chrześcijańskiej, i muzułmańskiej – wspomniałam o najważniejszych, ale są też inne) należałoby znaleźć odpowiedni klucz interpretacyjny. Ty najwyraźniej Go nie masz – ale są różne szkoły biblijne przy parafiach, są też szkoły biblijne (również korespondencyjne) prowadzone przez biblistów – warto szukać. :)pozdrawiam

          • ~Bezdomna

            To nie jest żadne wytłumaczenie dla tego, co zostało napisane np. w Księdze Kapłańskiej. Żadne, skoro to ma być święta księga, a jej autorzy – natchnieni przez Boga. Musiałby to być bardzo zły Bóg.

          • ~Wiesława

            Pan Bóg objawia się nie tylko w pismach i tradycji, ale też w świecie, który stworzył ->poprzez to, co stworzył, i pewnie też można powiedzieć, że to stek bzdur, tyle że Ty i ja jesteśmy częścią tego świata 🙂 A co do Księgi Kapłańskiej – pomyśl, gdybyś miała stadninę i mogła jednego konia z tej stadniny ofiarować królowej Anglii, to kto by na tym więcej zyskał: Ty czy królowa?

          • ~Wiesława

            Właśnie. Jak chcesz się wyżywać na Panu Bogu i prorokach, to załóż sobie własny blog, i poszukaj na nim odpowiedzi na pytanie: dlaczego do krzyża Moniki dokładasz własną złość i frustrację?Pan Bóg sobie z Twoją złością poradzi, ale dlaczego ma ją znosić Monika, to ja nie wiem. Moniko, bardzo Cię przepraszam za to mało przyjemne forum na Twoim blogu. Trzymaj się 🙂

          • ~MAK.

            Spokojnie Wiesiu, ja się nie złoszczę i Ty też spróbuj.Tu może się wypowiedzieć każdy, bez względu na swoje poglądy i zapatrywania.To dobrze, że rozmawiacie na ten temat. To potrzebne.Chciałabym jednak, żeby była to konstruktywna, merytoryczna dyskusja, jak do tej pory, a nie wzajemne obrażanie i poniżanie innych.Pozdrawiam serdecznie 🙂

          • ~Wiesława

            Wybacz, nie mam ani tyle siły, ani tyle cierpliwości co Ty. Wiedza na temat Księgi Kapłańskiej nie jest jakąś wiedzą tajemną. I przy odrobinie chęci informacje na jej temat można znaleźć i w Biblii, i przez wyszukiwarkę, jak choćby taki link: http://biblia.wiara.pl/doc/422844.Stary-Testament/4Ale coś Ci opowiem. Czasem przy niedzieli robimy sobie z mężem i dziećmi seanse familijne, bywa że jedziemy na do kina, ale najczęściej oglądamy coś na DVD. Wczoraj oglądaliśmy film pt. „Avatar” [polecam]. Pewien człowiek przypadkiem trafia do klanu zakutych łbów, a wraz z nimi na inną planetę, po to by tam, posługując się avatarem, wejść w kontakt z tubylcami. I kiedy do nich w końcu trafia, prosi, by go nauczyli ich świata. – I wiesz co słyszy? – Próbowaliśmy już uczyć chodzących we śnie. Spróbuj napełnić pełne. dobrej nocy MAK 🙂

          • ~Bezdomna

            Przede wszytskim, mam swój własny blog. Po drugie, Autorka tego blogu udostępniła możliwość komentowania wszystkim i nic mi o tym nie wiadomo, żebym nie mogła tego robić i ja. Jeśli tak nie jest, Ona sama to sprostuje. Nie sądzę, żeby potrzebowała adwokatów, tak nisko Jej nie cenię. Jesli zaś „mało przyjemne” Ci „to forum”, to nikt Cię nie prosił o odpowiedź na moje komentarze na nie Twoim blogu.

  6. ~Karolina

    „Uważano, że zbawienie może wyprosić krwawymi ofiarami zwierząt.” Kopiuje jeszcze raz fragment z poprzedniego komentarza. Widocznie taka była wtedy mentalność ludzi. Bóg nie potrzebował tych ofiar, żeby się nimi najeść. Dzisiaj z Bogiem kontaktujemy się inaczej, wtedy właśnie w ten sposób. Dziś możemy się burzyć, że oni byli tacy niewyedukowani, że zabijali niewinne zwierzęta, ale w tamtych czasach miało to ważne znaczenie w tradycji judaistycznej. I Tyle. P.S Zdaje się, że żadna odpowiedź Cię nie utysfakcjonuje. Ale masz do tego pełne prawo. Pozdrawiam raz jeszcze 🙂

    • ~Bezdomna

      Wszystko się zgadza, poza dwiema rzeczami. Dziś wciąż istnieją rytualne żydowskie ubojnie – to raz. A dwa – 3 tys. lat temu, gdy prymitywny lud pasterski uważał, że przebłaga Boga ofiarami, pisane były najstarsze teksty biblijne. Podobno ichautorzy byli przez Boga natchnieni – i to własnie oni pod natchnieniem pisali podręcznik bestalstwa. To tak ich Bóg natchnął????

  7. ~Karolina

    Bóg nie natchnął ich do bestialstwa. To była część rzeczywistości po prostu i została opisana. Można było wybielić Biblię i opisywać tylko tę „dobrą”, „poprawną” i „świętą” stronę tamtych czasów. Ale przecież nie o to chodzi. Realia były takie a nie inne i Biblia nie stała się mniej świętą księgą dlatego, że je w sobie zawiera. Z dzisiejszej perspektywy wiele rzeczy które się wtedy działy, pozostają dla nas niezrozumiałe, ale tak to już chyba jest. Za jakiś czas, dla przyszłych pokoleń, to co robimy dziś, też będzie – być może – nie do pojęcia.A’ propos żydowskich ubojni. Dla mnie, osoby ktora wyznaje w Jezusie Boga, wszelkie ubojnie są już niepotrzebne. Większej ofiary niż Jezus na Krzyżu już nie bedzie, bo nie jest potrzebna i w żaden sposób możliwa. Pytanie dlaczego do dziś istnieją takie rzeczy, lepiej zadać tym, którzy sa za to odpowiedzialni. Nie jestem znawcą ich kultury i zwyczajów i nie do mnie nalezy moralna i etyczna ocena ich działań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *