BYCIE MATKĄ

   Z powołania do macierzyństwa wyrasta szczególna więź między kobietą a ludzkim życiem. Otwierając się na macierzyństwo, kobieta czuje, jak w jej łonie rodzi się i wyrasta życie. To niepojęte doświadczenie jest przywilejem matek, ale wszystkie kobiety w pewien sposób je wyczuwają, są bowiem przez naturę przygotowane do przyjęcia tego przedziwnego daru.

   Misja macierzyńska jest także źródłem szczególnej odpowiedzialności. Matka zostaje ustanowiona strażniczką życia. To ona musi je otoczyć opieka, umożliwiając ludzkiej istocie nawiązanie owego pierwszego dialogu ze światem, który urzeczywistnia się właśnie w symbiozie z ciałem matki. To tutaj rozpoczyna się historia każdego człowieka. Każdy z nas, wracając do początku tej historii, musi dotrzeć do owej chwili, w której zaczął istnieć w ciele swojej matki, a wraz z nim – plan jego życia, jedyny i niepowtarzalny. Byliśmy „we wnętrzu” matki, ale jako istoty odrębne od niej: potrzebowaliśmy jej ciała i miłości, ale nasza osobowa tożsamość była w pełni autonomiczna.

 Kobieta jest powołana, aby ofiarować rosnącemu w jej łonie dziecku to, co ma najlepszego. Właśnie przez to stawanie się „darem” kobieta lepiej poznaje sama siebie i urzeczywistnia swą kobiecość. Można powiedzieć, że kruchość i bezbronność jej dziecka wyzwala w niej najlepsze energie uczuciowe i duchowe. Jest to prawdziwa wymiana darów! Owocność tej wymiany ma ogromne znaczenie dla harmonijnego rozwoju dziecka.

                                                                        / Jan Paweł II /

  1. ~Bogusław

    Sługa Boży Jan Paweł II zawsze w swych licznych wystąpieniach mówił że powołanie człowieka realizuje się poprzez rodzinę. Przypominając podstawowe założenia nauki Kościoła o malżeństwie i rodzinie Ojciec Święty podkreślał, że wychowanie dziecka, które nazywał „skarbem” stanowi cel rodziny i jej pierwszorzędne zadanie. W wypelnianiu tego zadana rodzice nie mogą być zastąpieni przez nikogo i nikomu nie wolno odbierać Ojcu i Matce tego pierwszorzędnego ich zadania.Pozdrawiam serdecznie.http://obiektywnie.blog.onet.pl

  2. ~Wiesława

    a niezwykłe jest to, że człowiek rodzi się co najmniej dwa razy w życiu: raz z ciała, drugi raz z duchasmutny jest jednak fakt, że tak mało jest duchowych matek, bo z ojcami duchowymi to jesczcze nie jest tak tragicznie, dlatego że w tym względzie nadrabiają zakony męskie – kiedy obracam się wśród księży zakonnych, to wielu wtedy mam ojców wokół siebie 🙂 i to słowo „ojciec” kierowane do księży zakonnych rzadko kiedy jest na wyrostale jakoś nie znajduję tego odpowiednika duchowych matek nawet w żeńskich zakonach, bo do sióstr zakonnych zazwyczaj mówi się „siostro” a nie „matko”, i nie o sam zwrot tu chodzi i nie o słowa, problem jest chyba znacznie głębszy, bo czasem matek duchowych trzeba szukać daleko w historii Kościoła albo aż wśród matek pustynipozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *