ROZMYŚLANIA ADWENTOWE (osobiste)

 Który to mój Adwent w życiu…? Które święta Bożego Narodzenia? Czym są dla mnie? Jak je przeżywam?
Czy jeszcze przeżywam?
Czy dałam/łem  się omamić wszechogarniającemu kiczowi, reklamom, blichtrowi związanymi z okresem Adwentu i Świętami. Czy nie stały się one dla mnie czymś normalnym? Swego rodzaju tradycją? Czy może czekam na promocje przedświąteczne, obniżki, upusty proponowane a raczej natrętnie narzucane przez sprzedawców bardziej niż na same Święta? Czy dałam się otumanić natarczywymi reklamami telewizyjnymi? ” Urządź swoim bliskim magiczne Święta, weź kredyt…” i tu pojawia się nazwa (najczęściej obco brzmiąca) banku, który tylko czeka, żeby złapać jeszcze jednego naiwniaka. ” Dopraw Święta niepowtarzalnym smakiem” i reklama pieprzu znanego producenta przypraw.
Święta.
Właśnie… Czy jeszcze pamiętam na jakie Święta czekam?   
Na ” Gwiazdkę”? ” Choinkę”?
Różne media celowo omijają pełną nazwę tych Świąt. Laicyzują je. ” Rodzinne Święta, pełne miłości, bliskości, czułości, prezentów”.   
To prawda, jednak aby takie były musimy uświadomić, przypomnieć sobie co świętujemy. Jakie Święta obchodzimy.
Obchodzimy Święta Narodzin Boga. Tego Boga, który narodził się ponad 2 tysiące lat temu, żeby nas zbawić .
A także tego, który chce się narodzić w te Święta.
Chce się narodzić w nas. W naszych sercach.
W moim sercu.
Czy znajdzie tam miejsce dla siebie? Czy w moim sercu jest miejsce chociaż na ubogi żłóbek?
Czy pośród zgiełku zakupów, prezentów, magii, kredytów jest jeszcze miejsce dla mojego Boga?
Boga, który rodzi się jako bezbronne Dzieciątko.
Czy chcę, żeby się we mnie narodził? Napełnił ciepłem moje biedne, puste serce?
Czy chcę aby to były rzeczywiście Święta BOŻEGO NARODZENIA?  

  1. ~Wiesława

    Po co bawisz się „w księdza”?Spróbuj powalczyć o siebie, to trudniejsze :). Wolę jak piszesz własnym głosem. z pozdrowieniami

    • ~MAK.

      Nie bawię się w żadnego księdza. To moje osobiste rozmyślania. Dotyczą mnie ale myślę, że nie tylko mnie. Nie musisz ich czytać jeśli nie chcesz. To mój blog i mogę na nim wyrażać swoje myśli, uczucia. Ty wcale nie musisz się z nimi zgadzać, ani ich czytać. A jeśli chodzi o walkę to myślę, że całe życie walczę o siebie. Teraz też.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *