SERCE…

Zaczął  się Wielki Post. Czas pokuty, ciszy. Czas zamyślenia o męce  Jezusa. Jego cierpieniu  i śmierci na  krzyżu. Chciałabym, żeby  dla mnie  był to czas  wyciszenia . Tego  zewnętrznego ale  przede wszystkim  wewnętrznego. Potrzebuję ciszy.Tęsknię za nią. W  ciszy  można bardziej  poznać siebie. Usłyszeć własne myśli . W ciszy można usłyszeć głos  Boga.Postanowiłam  w ten Wielki  Post jeszcze bardziej wsłuchać w Jego  słowo . W codzienną Ewangelię.  Bardzo mi w tym  pomocna okazała się pewna książka .

„Modlitwa Ewangelią na każdy dzień T. 2 Wielki Post i Wielkanoc” ks. Krzysztofa  Wonsa SDS to druga z  czterech książek zawierających wprowadzenia do modlitwy Słowem na wszystkie dni roku liturgicznego.Książka jest praktyczną pomocą dla tych, którzy pragną na co dzień rozeznawać wolę Bożą w Jego Słowie. Proponowane w niej rozważania mają charakter prostych pytań – impulsów, związanych z Ewangelią czytaną przez Kościół w dany dzień.

Bardzo mi pomaga być jeszcze bliżej Boga. W jednym z pierwszych rozważań autor prosi, żeby doświadczyć bliskości i miłości Jezusa. Zaleca aby stanąć przy Nim i przyłożyć ucho  do Jego Serca . Wsłuchać się w  Jego bicie. Przytulić się do Niego.

Niezwykłe doświadczenie. Brak mi słów, żeby je opisać….Można tak  trwać i trwać i trwać. Bez  końca.

Pomyślałam,  że ten Wielki Post chciałabym spędzić właśnie w ten sposób. Przytulona do Serca Jezusa.

Wsłuchana w Jego bicie.

 

  1. ~Karolina

    Śmiertelna strzała boga Apollina, który znał słabe miejsce Achillesa, szukała jego nogi, wbiła się w jego piętę i zwyciężyła go zadając mu śmierć.Słaby punkt Boga znajduje się na Jego stopach.Nieskończony i niezwyciężony ma jedno miejsce wrażliwe.Gwoździe są drogowskazem.Niech wargi nasze dążą w kierunku wskazanym przez gwoździe, które jak strzałki wskazują pocałunkom drogę do stóp Chrystusa ukrzyżowanego. Całując Jego stopy zwyciężymy Boga.Zdobędziemy Go.Pocałunek naszych ust na Jego stopach odbija się natychmiast i skutecznie w Jego sercu.Jeżeli ktoś w to wątpi, niech zajrzy ponownie do Ewangelii.Kobieta, z okropnym krzyżem swego nierządu na ramionach, zdobyła Chrystusa łatwą drogą, wiodącą przez Jego stopy.Wiedziała, jak postępować.Znała wrażliwe miejsce Boga.Chrystus był na uczcie, zaproszony przez faryzeusza. Kobieta grzeszna zbliżyła się do Niego, stanęła za Nim, i wykorzystując sposobność, jaką dawała pozycja siedzącego Mistrza, padła na kolana, a obie jej ręce zręcznie zawładnęły stopami Chrystusa.Na stopy uwięzione w jej dłoniach posypały się strzały jej pocałunków. Maria Magdalena całowała je wciąż z miłością i skruchą.Wśród pocałunków nastąpił drugi atak na stopy Chrystusa: strzały gorących łez płynących z oczu Marii, groty żalu i skruchy.I jakby tego nie było dość, wśród łez i pocałunków przypuściła trzeci atak: wonny strumień całego funta najczystszego olejku nardy: kobieca ofiara — kobiety, która wszystko oddaje Bogu.Wreszcie, aby zabezpieczyć zwycięstwo przygotowane przez potrójny atak miłości, przychodzi oblężenie i okrążenie ostateczne: włosy Marii Magdaleny owijają siecią — stąd już nie jest możliwa ucieczka — te dwie stopy Chrystusa, atakowane jej pocałunkami, łzami, pieszczotą i olejkiem nardy.Bóg nie miał wyjścia, musiał ulec atakom.Skierowane były na Jego słaby punkt.Maria Magdalena odgadła, że Chrystus miał strudzone obie nogi. I trafiła.— „Tej kobiecie wiele wybaczono, ponieważ bardzo umiłowała”.Ta kobieta wskazała ludziom skrótową drogę do Boga. To pocałunek złożony na stopach Chrystusa.”Mój Chrystus Połamany” Ramón Cue Romano S.I

  2. ~Karolina

    Cześć Rezygnacja 🙂 Ciekawe spostrzeżenie, nie wpadłam na to nawet, bo nie patrzyłam na ta sprawę od tej strony. Ale stety albo nie (jak kto woli) to nie moje słowa. P.S Jak chcesz pogadać napisz 3304225. Pozdrawiam 🙂

    • ~Rezygnacja

      Czy ja wiem, czy chcę pogadać…? Już mi wszystko jedno, a te wszystkie rytuały i szumne rozważania wydają mi sie puste i śmieszne.

      • ~Karolina

        Nie zmuszam. To tylko luźna propozycja. Dla jednych takie rozważania to szumne puste słowa, dla innych coś bardzo ważnego. Różnie na to można patrzeć. Jednym to pomaga innym nie. Ale moim zdaniem nikomu nie szkodzi :)PozdrawiamP.S Chyba zapomniałam dodać w poprzednim komentarzu, że Ci podałam numer gadu ;]

        • ~Rezygnacja (a powinno być: Rozczarowanie)

          Tak, widziałam, że podałaś mi nr gg. Ale co miałabyś mi do napisania? Że post mi w czymś pomoże? Że kolejna Wielkanoc mi w czymś pomoże? Było ich już tyle w moim życiu, że zdążyłam sie przekonać, że niczego nie zmieniają. I jednakowo człowiek dostaje w d… od życia z postem czy bez.

          • ~Karolina

            Może poczytałabym to, co Ty piszesz? Ale nie byłoby to zapewne to o co mnie pytasz, bo przecież tego nie wiem. Ale jeśli nie chcesz pisać po prostu nie pisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *