LOGIKA BOGA

 

Trwa Wielki  Tydzień…. Teraz, w tym czasie nie daje mi  spokoju jedna myśl. Niepokoi,zadziwia a jednocześnie zachwyca.

Nie potrafię zrozumieć jak bardzo Bóg Ojciec musi kochać nas, ludzi, skoro posłał swojego Syna, żeby nas zbawił. Swojego Umiłowanego, Jedynego… ‘’ W którym ma upodobanie’’. Jak Bóg musi nas kochać… Szaleńczo, tak, że Syna Swego wydał na świat aby cierpiał, aby był odrzucony, ubiczowany, opluwany…znieważany. Żeby wziął na Siebie nasze grzechy, krzyż… aby w końcu umarł w wielkim bólu i cierpieniu.Na drzewie krzyża, jak złoczyńca.

A co na to Syn?

” Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.  Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem.  Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.”  Iz 50,4-7

 

Taka postawa  Ojca i Syna, według myślenia nas ludzi budzi zdumienie, sprzeciw.  Jest absurdalna,nielogiczna. Nie mieści się w ludzkiej głowie, w ludzkim rozumowaniu.

 

„Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami.(…)
Bo jak niebiosa górują nad ziemią
tak drogi moje – nad waszymi drogami
i myśli moje – nad myślami waszymi”
Iz 55,8-9

 

Logika Boga jest inna niż logika człowieka. Bóg  nie zastanawia się „co ja z tego będę miał’’. Nie kalkuluje,  nie zastanawia się. Daje  To co ma najlepszego. Od razu. Miłość.

Miłość  Ukrzyżowana w morzu ludzkiej nienawiści. To wbija w ziemię. Powala  na kolana.Przeraża i zachwyca jednocześnie. Niepokoi i raduje.  Zawstydza i wyzwala… Uszczęśliwia, daje  Życie.

Niepojęta a tak prosta.

Miłość.

Ukrzyżowana za mnie. I dla mnie.

Logika Boga.

0 thoughts on “LOGIKA BOGA

  1. Kocha nas nie ze względuAle kocha nas bez względu.A więc Jego miłość wobec nas jest bez względnaTo tylko my słabi ułomni ludzie kochamy innych ze względu na cośKocham cię bo….U Boga nie ma czegoś takiego i to jest najcudowniejszeNiczym w piosence religijnej Bóg kocha mnie takiego jakim jestemraduje się każdym moim gestem… pozdrawiam ciepło i otulam modlitwą każde drgnienie i każde tchnienie Twego Jestem

  2. Mnie też coś od dawna nurtuje. Jeśli mianowicie Bóg nas kocha do szaleństwa i tak bardzo chciał nas zbawić, to dlaczego nie mógł obyć się bez tej krwawej łaźni, jaką urządził Synowi? Mógł nas zbawić jednym kiwnięciem palcem, jedym słowem, jednym aktem woli, jedną myślą.

  3. Tak… a tych pytań można zadawać jeszcze wiele… Na przykład dlaczego Chrystus nie zszedł z krzyża – przecież mógł… Każda odpowiedź tu jest w jakimś sensie głupia, bo skąd my mamy niby wiedzieć, jaki był zamysł Boga… Ale tak się nad tym zastanawiając wpadła mi do głowy taka myśl. Chrystus mógł zejść z krzyża i zakończyć te cierpienia w jednej sekundzie, ale my w swoim życiu nie mamy takiej władzy nad naszymi cierpieniami. I On o tym wie i umierając na tym krzyżu, przechodząc przez krzyż do zmartwychwstania, pokazuje nam ludziom, że cierpieniu niezawinionemu, na które nie mamy wpływu trzeba nadać jakoś sens i w ten sposób da sie przez nie przejść. Skoro jest do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu to i w cierpieniu. A może przede wszystkim w nim… A Ojciec? Może zgodził się na to wszystko, żeby pokazać jedno: Nie to życie jest najważniejsze. A gdyby nie śmierć, nie zakończenie tego życia, może nie byłoby Życia Wiecznego. A to już – jak dla mnie – nieciekawa perspektywa. A w ostatecznym rozrachunku, w moim przekonaniu i tak najlepsze co możemy zrobić, to powiedzieć: Dziękuję za Twoją nienormalną i nielogiczną Miłość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: