JESTEŚ

Noc, cisza…Nic nie widzę.Kształty przedmiotów zatarte. Widać tylko czarny zarys krzyża stojącego na komodzie… I ciemność w sercu Ból i samotność. Bezradność i niemoc. Wołam Cię. Proszę, żebyś był zemną. Niby nic się nie zmienia na zewnątrz. Nadal ciemno i cicho. Jednak moje wnętrze zaczyna napełniać wielka radość i pokójPrzychodzisz nienamacalnie i  Jesteś. Jesteś ze mną.Trwasz. Słuchasz. Z Tobą ciemna noc staje się Światłem. Ból ofiarowaniem.Słabość siłą. Ty jesteś w tym. Jesteś. To nic, że boli. Ty cierpisz ze mną, nie jestem sama. Pocieszasz mnie. Najważniejsze, że Jesteś. Doświadczam Ciebie,Twojej obecności bliskości miłości każdej bezsennej nocy.  W Tobie mogę schronić, wyżalić. Tobie ofiarować. Jesteś. To najważniejsze. Więcej nic się nie liczy. Nic i nikt.Tylko Ty. Dziękuję, że Jesteś. Jezu. Moja miłości.

0 thoughts on “JESTEŚ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: