ROZMOWA TEOLOGICZNA :-)

 Od niedawna na moim biurku stoi drewniana figurka Chrystusa frasobliwego. Kiedy po raz pierwszy zobaczył ją mój (4 l.) bratanek aż stanął ze zdziwienia.
– Ciociu, a kto to jest ?? – zawołał.
– Nie widzisz Łajku ? – odpowiedziałam – to Pan Jezus.
– Taaak… ale… – Łaj był jeszcze bardziej zaskoczony – dlaczego On jest taki… smutny ?
W pierwszej chwili nie bardzo wiedziałam co mu odpowiedzieć. Jak wytłumaczyć. Ale coś ( Ktoś ) mnie natchnęło.
– Łajku… Pan Jezus jest smutny bo ludzie są źli, niedobrzy, nie grzeczni. A On chce, żebyśmy byli dobrzy. I dlatego jest smutny.
– I się martwi….?
– Tak.
Łaj chwilę stał zamyślony. A potem spytał:
– A na czym on siedzi, ciociu ?
– Na kamieniu.
– Wyczarował go ?
Uśmiechnęłam się
– Stworzył. Pan Bóg nie czaruje ale stwarza.
– Ale bogi są czarodziejami.
– Bóg jest jeden. I nie czaruje.
– Bogów jest dużo.
– Jest jeden.
Chłopczyk był trochę zniecierpliwiony.
– Nieprawa! Bo jakby był jeden to by Mu było smutno. Samotno.
– Pan Bóg ma aniołów, ma świętych, ma nas. I nie jest sam.
Łajkowi chyba ta odpowiedź wystarczyła. Zapytał jeszcze :
– A czemu ten kamień jest taki żółty?
Zgłupiałam. Takiego pytania się nie spodziewałam.
– Bo to piaskowiec- wymyśliłam na poczekaniu.
– Aha. Ja mam dużo takiego żółtego piaskowca w swojej piaskownicy. Wiesz ?
– Tak…- wybuchnęłam śmiechem.
Ale Łaj już tego nie słyszał. Pobiegł do domu.       

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *