TY WIESZ

Właściwie nie wiem o czym pisać…. Trudno mi pisać. Zresztą TY wiesz jak jest. Ja wiem, że TY wiesz.
Wiesz,  że jest coraz gorzej, trudniej.
Jesteś ze mną, wiem to. Cierpisz ze mną.
Cierpimy razem. Wspólnie.
Cierpienie zbliża nas do siebie. Mnie do CIEBIE. I CIEBIE do mnie.
Razem…
Czę­sto ogar­nia zwąt­pie­nie.Że już nic nie wiem.
Mimo wszystko jedno wiem napewno. Chcę ten krzyż nieść razem z TOBĄ. TY jesteś moją siłą. Tylko TY. Bez CIEBIE bym się poddała. Zdaję się całkowicie na Ciebie. Sobie ufać nie mogę. Słaba jestem. Podtrzymuj mnie.
Proszę.

Ty wiesz…

Bądź uwielbiony Boże.

  1. ~Karolina

    Ponieważ słów brakuje, odwołam się do skojarzenia, do – analogicznej moim zdaniem – postawy:Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione! (Hi 1,21)Pozdrawiam.

  2. ~ela

    Napiszę Ci Moniko słowa które przeczytałam w pewnej książce a które to słowa głęboko zapadły mi w pamięć.”Ojciec milczyAle gdy Ty jego dzieckopodniesiesz swoją głowęi szukać będziesz Go,spotkasz Jego oczy, od dawna wpatrzone w Ciebie z miłością”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *