DZIECIĄTKO

  

Zobaczcie 🙂 To moje dzieciątko. Tak mniej więcej wygląda. Ma ponad 2 miesiące. Widać już  główkę,kręgosłup …  Żyje. Rozwija się. Jest bezpieczne Ma dobrego opiekuna i Obrońcę. Najlepszego. Boga Ojca. Troszczy się o nie. Strzeże. Chroni. Pieści je. Kocha. Bardziej niż matka i ojciec.Rozpromienia się na widok dzieciątka. Kształtuje je. Stwarza. Proszę Go o to.Dziękuję Mu za nie. Nieustannie. Moje dzieciątko…  Żyje dzięki Bożej Miłości i Miłosierdziu.

Cudne, prawda?

  1. ~Nika

    Cud poczęcia i urodzenia dziecka. Jak pięknie Bóg ukształtował to wszystko w człowieku. Dziecko poczyna się, bo tego chce Bóg. Dlaczego tak trudno przyjąć kobiecie dar, który daje jej sam Bóg? Gdyby Bóg tego nie chciał jej samej też nie byłoby na świecie. Przyjąć każde dziecko, które daje nam Bóg. Daje po to byśmy wychowali je dla Niego. Bóg nam we wszystkim dopomaga, jeśli o to Go prosimy. Dziecko nie potrzebuje tych światowych luksusów, które w obecnych czasach próbują dać mu rodzice. Dziecko, by rozwijało się prawidłowo potrzebuje miłości rodziców, ich obecności, rozmowy. Sprawy materialne bardzo ważne, ale nie na pierwszym miejscu.Najważniejsza jest miłość, bo Bóg jest Miłością.

    • ~Be

      Nika, ja Ci odpowiem. Poczęcie i urodzenie dziecka nie zawsze jest odbierane jako cud. I kiedy jesteś gwałcona przez męża, ojca albo obcego człowieka, nie postrzegasz tego w kategorii daru od Boga, tylko wstrętnej przemocy i krzywdy, z którą nie potrafisz żyć. Dziecko, owszem, nie potrzebuje luksusów, ale potrzebuje coś jeść i być leczone. Potrzebuje miłości rodziców, ale często – gęsto nie ma rodziców, tylko samotną, pozostawioną samej sobie matkę. To znaczy kobiete, która ktoś zapłodnił i na tym poprzestał. Nie wiem, ile masz lat, ale Twoja wypowiedź pachnie naiwnością nastolatki – a już na pewno nie kobiety, która przeszła przez macierzyństwo, niekoniecznie tak landrynkowe, jakw Twoich wyobrażeniach.

      • ~Nika

        Tak, losy ludzkie bywają tragiczne. Zawsze brakuje wówczas miłości. Trzeba, by sięgać w przeszłość, doszukiwać się dlaczego taka sytuacja przydarzyła się tej kobiecie. Nic to i tak nam nie da. Przeszłości często nie da się zmienić. Zranienia niesiemy przez pokolenia. Do takich sytuacji jak piszesz Bóg dopuszcza, to znaczy, że On o wszystkim wie. Jeśli byś miała możliwość polecam książkę Michael Seed „Dziecko niczyje”. W jakimś sensie w tym dziecku odnalazłam siebie. Przeżyłam w życiu bardzo wiele. Cierpienia, szczególnie te duchowe są bardzo trudne do przeżycia. Ale bywa i tak, że my ten ciężar niesiemy nieświadomi tego, że tak być nie powinno.W takich trudnych sytuacjach, jak piszesz, poczęte dziecko, tak jak na tym obrazku, siedzi sobie w ciepełku, najedzone i … cały ten dramat mamy ono też przeżywa. Właściwie co ono jest temu winne, że się poczęło. Mama tak poczętego dziecka bardzo potrzebuje miłości innych ludzi. Myślę, że potrzebuje pomocy mądrego kapłana, który pomoże jej zbliżyć się do Boga. Boga, który jest naszym TATĄ i do Matki Bożej, która jest naszą MAMĄ. Ja na biurku mam figurkę Matki Bożej i zerkam na Nią, pytam Ją o coś, opowiadam jej. Ta bliskość mojej Mamy sprawia, że nie czuję się samotna. Moi rodzice, rodzeństwo żyją lecz nie mam z nimi kontaktu. Samotność. Pozorna, bo w niej obecny jest Bóg i Matka Boża. Gdy coś potrzebuję proszę Ich o pomoc.Przychodzi. Czasami niespodziewanie. Zachwycam się pięknem stworzonego świata i jak widzę ludzi zabieganych za kolejnym dobrem materialnym to mi jest ich żal. Nie wiedzą co tracą. Im bliżej Boga tym mniej potrzeba nam dóbr tego świata. Za wszystko Bogu dziękuję. Za Ciebie też. Ty też jesteś darem dla mnie. Szczęść Boże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *