PRZEJŚCIE

Umiłowany mój Jezu, wczoraj odbył się pogrzeb babci. Nie był on smutny. Przeciwnie. Pogodny, a nawet radosny. Ufam, że babcia jest z Tobą, że ogląda Twoje Oblicze. Ksiądz, który przepięknie celebrował Mszę pogrzebową, a który znał babcię, mówił, że głęboko w to wierzy. Mówił, że przychodził do niej z Sakramentami św., kiedy ona już sama nie była w stanie chodzić do kościoła. Że przyjmowała Ciebie. A teraz Ty przyjąłeś ją do siebie. Do Nieba. To chyba musi być uroczyste i podniosłe wydarzenie kiedy orszak Anielski prowadzi duszę przed Twój Tron. Ukochany… babci droga do Ciebie dobiegła już końca, moja jeszcze trwa. Pragnę żyć tak, aby kiedy powołasz mnie do siebie, być zawsze gotową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *