BOŻE CIAŁO

Ukochany… dziś Ty wychodzisz na ulice wiosek i miast, by ‚zobaczyć jak się dzieciom Twoim powodzi’. Dziś uroczystość Twojego Najświętszego Ciała i Krwi. Przypomina ona, dajesz nam siebie jako Pokarm. Że jesteś obecny, żywy i prawdziwy w okruchu białego Chleba. Eucharystii. To niesamowite, że Stwórca całego wszechswiała, wielki i wszechmocny Bóg ukrył się w delikatnym i kruchym Opłatku! Że tak się poniżył i zbliżył do człowieka! Że jest dobry jak chleb! Niesamowite! Dziś uczestniczyłam w uroczystej Mszy świętej, a po niej wyruszliśmy w procesji na ulice mojej miejscowości. Do czterech ołtarzy. Na początku procesji szedł ministrant, niósł krzyż, potem przedstawiciele parafii nieśli sztandary, chorągwie, obrazy. Potem dziewczynki sypiące kwiaty, potem ministrant niósł kadzielnicę. A za nim, pod baldachimem, ksiądz niósł w monstrancji Najświętszy Sakrament. Ciebie. Ukrytego w białej Hostii. Potem szła orkiestra dęta. A za orkiestrą, czasem obok, a czasem w jej środku, jechałam na wózku ja. Obok mnie szli inni parafianie. Zatrzymywaliśmy się przed każdym z czterech ołtarzy. Ksiądz czytał Ewangelie o Chlebie Żywym, błogosławiłeś mam. A my śpiewaliśmy Suplikacje i pieśni eucharystyczne. To była piękna uroczystość. Dziękuję Ci za nią Ukochany! Dziękuję Ci za Eucharystię! Za to, że mogę przyjmować Cię do serca kiedy tylko pragnę. Że nie gardzisz moim sercem. Ale je kształtujesz, leczysz, uzdrawiasz. Jesteś żywym Pokarmem mojej duszy i ciała. I dziękuję Ci za kapłanów, którzy Ci służą. I rozdają Cię ludowi.
31

  1. ola

    widać Cię Monika 🙂 mieliście ładną pogodę, a u nas też było słonecznie ale i wiało 🙂 ja byłam na 16:00 u siebie w parafii…jechałam rowerem i w obie strony miałam z wiatrem więc lekko się jechało 🙂 pozdrawiam Cię Monika i życzę dobrej nocki i spojrzenia Ukochanego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *