Jezu Ukochany, oddaję Ci moją sprawę, intencję, prośbę. Po ludzku wydaje  się być ona beznadziejna. Ale nie dla Ciebie. Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych, spraw beznadziejnych. Wierzę w to gorąco. Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych. A jeśli takie są… A jeśli są to ja jestem taka rzeczą. Wg lekarzy nie powinnam była przeżyć. A jednak żyję. Tylko dzięki Twojemu Miłosierdziu. Tylko!
I ufam, że to, co po ludzku niemożliwe, stanie się możliwe! Dzięki Twemu Miłosierdziu. I, że w tym objawi się Twoja chwała.
Nie proszę dla siebie, wiesz o tym… Proszę w intencji trzech maleństw. A Ty to co najmniejsze i najbardziej bezbronne zawsze stawiałeś i stawiasz na pierwszym miejscu. I wierzę, bo Ty jesteś miłośnikiem Życia! Ty jesteś  Życiem.
Dlatego wierzę. Ale zaradź mojemu niedowiarstwu.
Bądź wola Twoja!

ufam Tobie Ukochany

Maleńka MODLITWA, MOJE MYŚLI, WYDARZENIA

0 Replies

Dodaj komentarz