OBRAZ

Ukochany… pragnę być Twoim świadkiem dla innych. Twoim światłem. Pochodnią! Nie chcę świecić własnym blaskiem, bo  żadnego blasku nie mam… ciemność jedynie… Dlatego proszę, bądź moim Światłem! Ukochany!
Pragnę być Twoim odbiciem, odbijać Ciebie.
Tak sobie rozmyślam o swoim życiu, o malowaniu, o tym, że w kącie pokoju stoją podobrazia, blejtramy, puste, gotowe do malowania, a które nie dam rady już chyba zapełnić. I tak sobie myślę, że nie namalowałam jeszcze swojego najważniejszego obrazu. Ciągle go maluję. Jak? Życiem. I pragnę, żeby to był najpiękniejszy obraz jaki kiedykolwiek namalowałam. Aby przedstawiał on Ciebie. Bo moje życie to TY! Dlatego proszę, bądź moim Światłem, bo ciągle jeszcze maluję ten obraz. Obraz mojego życia.
zycie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *