PIĘKNY? TAK, DLA NIEGO!

Wiele osób uważa, że ten mój blog jest piękny… Twierdzą, że pięknie piszę, że  nie robię  błędów, że jestem osobą mądrą, inteligentną itd. Jednym słowem koncentrują się na mnie. Na mojej osobie.
Może i piszę mądrze i pięknie, nie mnie to oceniać. Jednak  mi, kiedy piszę notki, chodzi o coś innego. Przede wszystkim piszę z miłości do Jezusa, do Ukochanego. Chcę Mu w ten sposób odwdzięczyć za Jego Wielką Miłość. Za to co dla mnie robi. Wiem, że nigdy nie zdołam Mu za to podziękować, ale choć troszkę.
Piszę prosto. Zwyczajnie. Z serca, po prostu. Tak się dzisiaj zastanawiałam, czy powinnam rozważać Ewangelię.  Nigdy nie studiowałam teologii i moja wiedza na ten temat jest bardzo znikoma. Po prostu staram się codziennie czytać Słowo Boże, słuchać co przez Nie mówi do mnie Ukochany, rozważać. I czasem się tym dzielę tu, na blogu. Ale czy powinnam…? Nie wiem.
I po trzecie. Nie chciałabym, żeby ktoś czytał ten blog tylko, ze względu na to, że jestem chora. Kiedyś ktoś zarzucił mi, że wstydzę się swojej choroby, gdy powiedziałam „stop”, kiedy za bardzo ingerował w to gdzie i w jaki sposób rozpowszechniać moje świadectwo. Zdziwiło mnie, że tak twierdzi. Gdybym się naprawdę wstydziła choroby, nie napisałabym tego świadectwa. Choroba stała się dla mnie normalnością. Częścią życia, jest ważna, bo w jakiś sposób to życie określa, warunkuje. Ale nie najważniejsza. Jest Ktoś o wiele ważniejszy od niej. I to On określa moje życie.

Więc czy mój blog jest piękny? Chciałabym, żeby był jak najpiękniejszy, dla Niego. Żeby świadczył o mojej wierze i miłości do Ukochanego. I, żeby tych, którzy go czytają, choć trochę do Niego zbliżał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *