SPOTKANIE

Ukochany, byłam dziś na Eucharystii. U Ciebie. Na Twojej Uczcie. Najświętszej Ofierze. Byłam w Twoim Domu, który jest też moim Domem.  Jestem szczęśliwa, że byłam. Że przyszedłeś do mojego biednego, grzesznego serca. Uświęciłeś je… Uwielbiam Cię Panie! Ty mną nie gardzisz… Dziękuję Ci Ukochany! Odpocznij we mnie.
Po komunii św., kiedy tabernakulum było jeszcze otwarte, spojrzałam na Ciebie. I uśmiechnęłam się do Ciebie. Jak bardzo znajomy był to widok! Jakże bliski! Kiedy nocami przychodzę duchowo do Ciebie, żeby być z Tobą, tabernakulum jest także otwarte.
Dziś w nocy też do Ciebie przyjdę.
Odpocznij we mnie, mój Ukochany…

Read more

NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ

Ukochany… wczoraj pisałam, że serce mi krwawi. Tak, krwawi… Nie wyobrażam sobie jak bardzo krwawi Tobie. Można nadal zabijać dzieci. Uchwalili to ludzie, których obdarzyłeś rozumem i sercem. I którym pozwoliłeś się urodzić, których matki nie zabiły przed narodzeniem. A teraz oni mieli odwagę zdecydować o tym, że można zabić drugiego człowieka, dziecko, przed narodzeniem. Zabić dziecko. Kwestionując, że to jest już człowiek…
Ośmielili się postawić swoje zdanie nad TWOIM.
Zabawili się w Ciebie, po prostu. Zabawili się w Boga.
Poczęcie, powstaje nowy człowiek, ma inny kod DNA, niż jego rodzice. Rozwija się pod sercem swojej matki. I nikt nie ma prawa decydować o jego życiu czy śmierci. O jego zabójstwie. Bo czym innym jest odebranie mu życia jesli nie zabójstwem.
TY jesteś Panem życia  i śmierci!
Jezu, spraw, żeby polscy posłowie to zrozumieli, opamiętali się, i nawrócili.
Okaż im swoje miłosierdzie.
Proszę Cię Ukochany… nie wiedzą co  czynią…

Read more

ZABIJANIE DZIECI

„Jakie dzieci, jakie zabijanie?!”- oburzał się poseł Palilot. Tak. Zabijanie dzieci. Nie aborcja, nie zabieg, nie usunięcie. ZABIJANIE DZIECI. Mordowanie, miażdżenie maleńkich ciałek, rozrywanie na części. Sejm dzisiaj uchwalił. Usankcjonował. Posłowie, w większości katolicy. Chodzący na Mszę św., przyjmujący komunię św. Za zabijaniem dzieci. Chorych dzieci. Nad chorym dzieckiem państwo powinno się pochylić, pomóc w leczeniu. Nie zabijać. A V przykazanie? Mają ‚gdzieś’? Pokazali gdzie je mają… Tacy katolicy. I nadal będą przyjmować komunię św, nie wiedząc, że automatycznie zostali ekskomunikowani. I przyjmują Jezusa niegodnie, śmiejąc Mu się w Twarz. Profanując Go. Mając krew niewinnych dzieci na swoich rękach. „Każde niesprawiedliwie abortowane dziecko ma twarz Chrystusa!”- Papież Franciszek. Serce mi krwawi…

Read more

PRAWO DO ŻYCIA

Dziś sejm odrzucił obywatelski projekt zaostrzający/ normalizujący ustawę antyaborcyjną. Jego autorzy chcieli wprowadzenia zakazu tzw. aborcji eugenicznej – w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby. Za odrzuceniem ustawy głosowało 233 posłów, 182 było przeciwko, a sześć osób wstrzymało się od głosu. Ustawę zgłosił pod obrady sejmu Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”, komitet, który w niespełna dwa miesiące zebrał blisko 450 tysięcy podpisów pod projektem nowelizacji polskiej ustawy aborcyjnej. Nowelizacja ta miała położyć kres mordowaniu nienarodzonych dzieci, u których badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na podwyższone ryzyko wystąpienia niepełnosprawności lub choroby zagrażającej ich życiu. Miała… W rezultacie wylądowała w sejmowym koszu. I nadal w świetle i majestacie prawa można zabijać chore dzieci! Tak, zabijać! Bestialsko mordować. A pozwolili na to panowie i panie w eleganckich garniturach i garsonkach, wykształceni. Wybrańcy narodu! W wiekszości zdeklarowani katolicy. Oni mają na rękach krew na rękach tych nienarodzonych, chorych dzieci! Niektórym posłom przeszkadzało sformułowanie „zabijanie dzieci”, marszałek sejmu zabroniła go używać. Jacy delikatni! Ugładzeni… Prawda boli, przeszkadza, kole w oczy! „Konstytucja Rp Rozdział II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA: ZASADY OGÓLNE Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Art. 34. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.” Widać jak panie i panowie posłowie znają Konstytucję RP… i gdzie mają wolę wyborców. Prawie pół miliona podpisów pod nowelizacją… Nad prawem do życia nie powinno sie dyskutować, nie powinno się nad nim głosować. To prawo naturalne, gwarantowane każdemu człowiekowi, zdrowemu i choremu, młodemu i starszemu. Każdemu. Bezdyskusyjnie! A dzieci z Zespołem Downa (bo to o nie głównie chodziło w tym głosowaniu) skazuje się na śmierć, na karę śmierci, w świetle prawa. Dodatkowy chromosom w świetle dzisiejszego głosowania wg posłów oczywiście uprawnia do zabicia takiego dziecka. Dziś sejm odmówił, odebrał dzieciom z ZD godność człowieka. A gdzie się podziało człowieczeństwo posłów, którzy glosowali za zabijaniem dzieci??? Z niepełnosprawnymi to posłowie, premier, prezydent chętnie się pokazują, fotografują. Już niedługo nie będą mieli z kim się pokazać. Chorych nie będzie. Zostaną wybici.
I wątek osobisty. Dziś na FB przeczytałam „chyba Cię pogięło” kiedy zachęcałam do przyłączenia się do Apostolatu Życia. Może i mnie pogięło… Ale nie zamierzam się odgiąć. http://www.facebook.com/Stop.aborcji/posts/681662788529690?comment_id=7539847&offset=0&total_comments=5 Aborcja-to-zabijanie-dzieci
Read more

PROSIMY!

Ukochany… proszę Cię w mojej intencji. Nieustannie, natrętnie, nachalnie. Z niezachwianą wiarą, pewnością, że mnie wysłuchasz. Z bezczelną pewnością… Gdybym, nie była pewna, gdybym nie  wierzyła, że tylko TY możesz pomóc, bym Cię nie prosiła.
Bo taka jest prawda, tylko Ty możesz pomóc, uzdrowić, wyleczyć. Więc proszę, błagam Cię, Ukochany.
Chodzi o Twoje Cuda, Boże Cuda- tak je nazywam. Bo żyją tylko dzięki Tobie! Lekarze nie dawali im szans na przeżycie, a one żyją już drugi miesiąc! To cud!
Więc proszę dalej… będę prosić do upadłego! Jak Jakub, który trzymał Cię dopóki go nie pobłogosławiłeś, tak ja będę prosić, dopóki nie uzdrowisz Twoje Cuda!
Nie tylko ja Cię proszę, modli się za nie wielu ludzi. Bardzo wielu… To już nie tylko moja prośba, intencja. Twoje Cuda… Papież przysłał swoje błogosławieństwo dla nich.
Także prosimy, błagamy, wierzymy, ufamy.
Bądź wola Twoja!

Read more

W ŚWIETLE BOGA

„Tak niech i wasze światło świeci wobec ludzi, żeby mogli zobaczyć wasze dobre czyny i oddać chwałę waszemu Ojcu, który jest w niebiosach.”
(Mt 5,16)
”Nikt też nie zapala lampy i nie nakrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia ją na widocznym miejscu, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło. (17) Nie ma bowiem nic ukrytego, co nie stanie się widoczne, ani nic tajnego, co nie miałoby być poznane i wyjść na jaw. (18) Uważajcie więc, jak słuchacie; gdyż temu, który ma, będzie dodane, temu zaś, który nie ma, zostanie odebrane nawet to, co sądzi, że ma”
(Łk 8, 16-18)
Czym jest lampa, o której mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii? Jest Nią Bóg, Jego słowo, przykazania.
Lampa świeci, po to jest zbudowana, żeby rozświetlała mrok. Wiesza się ją na środku pomieszczenia, żeby światło wydobywające się z lampy oświetlało je /pomieszczenie/ całe. Jakby ktoś włączył, zapalił lampę a potem ją czymś przykrył, albo gdzieś schował, światło było by stłamszone, ukryte, a w okół panował by mrok, ciemność.
Tak samo jest z Bogiem.
Jeśli jesteśmy osobami wierzącymi, deklarujemy swój katolicyzm, nie możemy żyć tak, jakby Boga nie było. A bardzo  wielu ludzi niestety tak żyje… Spycha Boga w kąt swojego życia, chowa Go, tłamsi. Żyje po swojemu.
Może ma Biblię, leżącą wiele lat na półce, wśród innych książek, zakurzoną, nie czytaną.
Mówi, że w Boga wierzy, „ale”… żyje wbrew przykazaniom, do kościoła nie chodzi, albo pójdzie na Boźe Narodzenie, lub Wielkanoc, bo wypada. Idzie na różnego rodzaju kompromisy, a o Bogu przypomina sobie w godzinę śmierci, lub kiedy spotka  go jakieś cierpienie.
Jednym słowem żyje w ciemności.
Jeśli naprawdę jesteśmy katolikami, powinniśmy postawić Boga w centrum naszego życia, żyć w Jego Świetle. W Świetle Jego Słowa, przykazań.   Pozwolić, żeby On rozświetlał mroki naszej duszy, ukazywał jej niedoskonałości, brudy, rany. Pozwolić, żeby ją udoskonalał, leczył.
Żyć w Swietle Boga to nie tylko słyszeć co do nas mówi, ale przede wszystkim słuchać Go, nasłuchiwać.
Żyć w Jego Świetle, to żyć dobrze czyniąc. Tak, aby nasze czyny świadczyły o naszej wierze, nie tylko słowa.
Żyć w Świetle Boga to żyć na Jego chwałę!

Read more

NOC

Noc… wszyscy w domu śpią. Ja nie. Jesteś ze mną Ukochany. Czasem zapadam w półsen, drzemię. Jak Apostołowie w Ogrójcu. Po prostu zasypiam… Ty Jesteś. Trwasz jak na posterunku, przy mnie. Patrzysz na mnie tymi swoimi Dobrymi Oczami. Uśmiechasz się. Ja do Ciebie też… Trwasz przy mnie jak najlepsza Matka. Jak Lekarz. Jak Ukochany przy oblubienicy… Kochasz mnie. Nikt tak nie kocha jak Ty. Dobrze mi z Tobą… Noc. Ty i ja, razem. Nie pozwól mi zasnąć. Pragnę być z Tobą. Zanurzyć się w Twojej Miłosiernej Miłości. Pozwól mi, pragnę tego Ukochany. Zanurz mnie w Twej Miłości…

Read more

PRZY TOBIE

Ukochany… jutro nie będę mogła być na Eucharystii. Żałuję bardzo… Chora jestem. I choć pisać trudno, postanowiłam skreślić parę słów. Jestem w moim kościele parafialnym. Duchowo. Z Tobą. Często tam do Ciebie przychodzę. Wiesz… I teraz też jestem. Jesteśmy razem. Ty i ja. Przed ołtarzem pali się wieczna lampka. Ty siedzisz w miejscu przeznaczonym dla kapłana. Ja u Twych stóp. Patrzysz mi w oczy… Jaki Toe Ty masz oczy… Łagodne i dobre. Przenikliwe, przeszywające mnie na wskroś. I patrzysz w moje… Milczymy. Mogę tak godzinami trwać przy Tobie. W milczeniu. Cała noc przed nami….

Read more

O (moim) ŻYCIU

Miałam dziś nie pisać notki, bo nie bardzo jestem w formie. Ale jednak… Z góry przepraszam za błędy.
Jestem przeziębiona. Głowa boli, z nosa kapie. Co chwilę muszę prosic mamę, żeby mi go wytarła. Sama nie potrafię. Nie potrafię robić także wielu, bardzo wielu rzeczy banalnych i prostych. Dla zdrowych oczywiście. Właściwie łatwiej mi wymienić czynności, które mogę, potrafię (i to też w stopniu coraz bardziej ograniczonym). Potrafię czytać, pisać i malować. Tyle. Dla mnie „aż” tyle.
Jednak… teraz tak myślę… potrafię też kochać, uśmiechać się, doradzić… Tak…
Czasem sobie rozmyślam, jakby to było, gdyby mnie nie było 🙂 na świecie, w rodzinie. I tak myślę (sądzę, że obiektywnie), że byłoby smutno i pusto.
Kiedy mama rano po mnie przychodzi do łóżka, ja (prawie) zawsze jestem uśmiechnięta, czy boli mniej, czy bardziej uśmiecham się. „O, ty od rana uśmiechnięta- to mi się podoba”- mówi mama i… 🙂 uśmiecha się także.
Czy więcej otrzymuję, biorę, czy więcej daję…? Nie wiem, chyba więcej biorę. Ale też staram się dawać, jak mogę i jak potrafię.
Czy moje życie ma sens? Ma! I nie zamieniłabym je na żadne inne.
Kocham moje życie. Kocham mój krzyż. A nade wszystko kocham TEGO, Który mnie nim obdarzył.

Read more

POKRZEPIA!

Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy jesteście utrudzeni i obciążeni,
a Ja was pokrzepię.
(Mt 11,28)
Alleluja, alleluja, alleluja

Śpiew przed Ewangelią… Piękne Słowa. Prawdziwe.
Tak, bardzo prawdziwe.
„Do Boga to trzeba mieć dystans”- napisała mi kiedyś pewna osoba zdumiona tym, że zwracam się do Niego „Ukochany”. Tymczasem On pragnie bliskości, miłości. Pragnie być traktowany poważnie. Jak Osoba, nie jak ideologia, abstrakcja, albo jak maszynka  do spełniania próśb.
On jest konkretną Osobą. I pragnie, żebyśmy do Niego przychodzili, wszyscy i mówili Mu o wszystkim. Żebyśmy do Niego przychodzili jak do Ukochanego. Zaprasza nas do Siebie…Co więcej,pragnie, żebyśmy do Niego przychodzili kiedy jesteśmy utrudzeni i obciążeni, a On nas pokrzepi.
To PRAWDA!
Wczoraj pisałam o radości. O wielkiej radości, świetle, które mam w sercu! Od Niego je czerpię! I wiarę i siłę! Od Niego, od Ukochanego!
Kiedy przychodzę do Niego utrudzona i obciążona, słabościami, grzechami, chorobą, cierpieniem, problemami, samą sobą – ON mnie pokrzepia! Obdarza siłą ducha! Radością! Wiarą! Że mogę dalej nieść swój krzyż i iść za Nim.
Dlaczego nie daje mi siły fizycznej? Co mi po niej gdyby moje wnętrze było ciemne i puste a ja smutna, zgryźliwa i zła?
Nic!!!
Mój Ukochany najlepiej wie jak mnie pokrzepić!!!

Read more

TWOJA RADOŚĆ!

Jezu… 🙂 wierzę, że to dla Ciebie nie jest nudne. Ciągle o tym piszę, ale nie mogę milczeć! W moim sercu jest wielka radość! Nie potrafię tego opisać. Wielka radość! Światło! Twoja radość. Wiem, że pochodzi ona od Ciebie! Smutek i złość od diabła. A to radość! I z nią wielka siła, wiara. Mogłabym góry przenosić! Z Tobą. Tylko z Tobą! Sama nic nie mogę, z Tobą mogę wszystko! To wielki dar od Ciebie. Dziękuję Ci Ukochany! Dziękuję! Za tę radość, tę siłę! Nie mogę się jej nadziwić, jak bardzo pragniesz, żebym była szczęśliwa! Żebym się nie poddała! Jak bardzo! Działasz we mnie cuda. Moje serce śpiewa dla Ciebie!

Read more

WYSTARCZY POKOCHAĆ

Dlaczego tak wiele kobiet, matek gdy dowiaduje się, że jest w ciąży decyduje się na tzw „aborcję” na „zabieg”? Dlaczego decydują się zabić swoje nie narodzone dziecko? Same kobiety usprawiedliwiają swoją decyzje różnie. Ciężka sytuacją życiową, tzw „wpadka”, prawem wyboru, prawem „do własnego brzucha”. Decyzja o aborcji wydaje się być jeszcze bardziej „uzasadniona” kiedy okazuje się, że dziecko po urodzeniu może być, lub będzie chore. Mówią, że lepiej, żeby dziecko się nie męczyło, nie cierpiało, to lepiej… Zabić! Tłumaczą, przekonują rodzinę, współmałżonka, sugerują się diagnozą lekarzy. Usprawiedliwiają się przed samą sobą… Potem idą na zabieg i… Kilka dni temu przyszła do Modlitewnego Okna Życia taka wiadomość, prośba o modlitwę: „Moja córka dokonała w swoim życiu 2 aborcji. Widzę, że jest niespokojna, znerwicowana. Nie umie lub nie chce pojednać się z tymi dziećmi, którym odebrała życie. Proszę o modlitwę za nią oraz o zdrowie jej żyjącego syna, który być może cierpi z powodu grzechu matki.” Nie umieszczam tu tej prośby, żeby kogokolwiek osądzać czy oceniać. Chciałam tylko pokazać ile cierpienia może kosztować grzech. I w jak bardzo negatywnie, tragicznie odbija się on na życiu tej kobiety, matki i całej jej rodziny.
Stan błogosławiony… Cudowny stan, stan szczęścia… radosnego oczekiwania na Narodziny dziecka. Oczekiwanie na pierwsze kopnięcie – powitanie, na pierwsze zdjęcie USG.
Dziecko… budzi same pozytywne myśli, uczucia. Tkliwość, czułość. A nade wszystko Miłość.
W dzisiejszych czasach jednak niestety często dziecko staje się zagrożeniem. Przeszkodą w egoistycznym myśleniu o sobie, o swojej karierze, o swoim brzuchu… itp.  Bezbronne, niewinne i niczego nieświadome  dzieciątko staje się przeciwnikiem, wrogiem, którego „trzeba” się pozbyć, usunąć, zabić. I zaczyna wyszukiwać się „argumenty”, które mają usprawiedliwić, wytłumaczyć decyzję, grzech… Że to zygota, płód, że jeszcze nie  człowiek, że „TO” nie wie co się z nim dzieje podczas „zabiegu”, że nie czuje bólu. To oczywiste kłamstwo, ale co się nie robi, żeby usprawiedliwić, przede wszystkim przed sobą samą.
Potem zabójstwo. Ogromne, cierpienie zabijanego dziecka…
I… cierpienie matki. Takie jak w tej prośbie w Oknie Życia. Niepokój, poczucie winy…
A wystarczy pokochać. Przyjąć. Życie. Dziecko… Dar od Boga.
Wielki DAR!
18686_409643839105435_1426087212_n

Read more

W TOBIE

Ukochany, leżę już w łóżku. Zmęczona, ale szczęśliwa. Dlaczego szczęśliwa? Bo mnie kochasz, mimo mej grzeszności i słabości. Nie odrzucasz. Przygarniasz do Serca. Jak kogoś Ci bardzo drogiego… Obsypujesz darami. Łaskami. Dziś zechciałeś przyjść do mojego serca. Jakże Cię nie kochać? Nie dziękować? Nie chwalić? Nie wielbic? Nie adorować? Jakże o Tobie nie mówić? Nie mogę milczeć! Pragnę mówić o Twojej miłości, dobroci i miłosierdziu! O tym jak mnie uszczęśliwiasz! Tak kochasz każdego człowieka. Każdy jest Ci drogi, bezcenny! A Ciebie tak niewielu zna, kocha… Wiem, że tu, na ziemi nie poznam Cię całkowicie. Ale proszę, pozwól mi Siebie poznawać coraz bardziej. Pragnę Cię poznawać, odkrywać. Kochać. Być z Tobą. Bardziej. Głębiej. Bliżej. Przygarnij mnie do Serca, przytul. Pragnę w Tobie się schronić. Tobą oddychać. W Tobie żyć.

Read more

PODWYŻSZENIE KRZYŻA

Ukochany… chciałam dziś jak zwykle wkleić Ewangelię i napisać o święcie, które dzisiaj obchodzimy, o święcie Podwyższenia Krzyża. Nie dam jednak rady… Ty wiesz…
Chciałam Cię tylko prosić, niech Twój Krzyż króluje w moim sercu i w życiu. A Ty wywyższony na nim przyciągaj mnie ku Sobie bardziej i bardziej. Wyżej. I proszę, tak, jak uświęciłeś Drzewo Krzyża, że z drzewa hańby, zgorszenia i upokorzenia stało się Drzewem chwały, zwycięstwa i wywyższenia, uświęcaj i moje cierpienie, mój krzyż. Spraw, nie skupiała się na nim, ale na ofiarowywaniu go Tobie.
Króluj w moim życiu, we mnie. Niech Twoje IMIĘ będzie pochwalone! Klękam w duchu i całą sobą oddaję cześć Twojemu IMIENIU.
„Tak bowiem Bóg umiłował świat…”
grunewald

Read more

JAK NIEMOWLĘ

Panie, moje serce się nie pyszni
i oczy moje nie są wyniosłe.
Nie gonię za tym, co wielkie,
albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie, wprowadziłem ład
i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swojej matki,
jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza. (…).

(Ps 131)
Jak niemowlę jest we mnie moja dusza… Pokój serca, wewnętrzna pogoda, radość. I… nie wiem jak to określić… Spełnienie! Tak, spełnienie! I wewnętrzna wolność. Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły. Nie znaczy to, że nie jestem gotowa na nowe wyzwania, niespodzianki! Przeciwnie, jestem! Ukochany już dba, żeby mi ich nie brakowało! 🙂 (Np. dziś taką niespodzianką i radością był fakt, że udało mi się namalować twarz Jezusa zmartwychwstałego. Myślałam, że będę malować ją dłużej, bo jest bardzo mała, a małe elementy malować mi trudniej. A tu udało się za pierwszym razem) Ukochany pomógł.
Nie gonię za tym, co przerasta moje siły… Nie znaczy to też, że się poddałam, i czekam już tylko na śmierć. Nie! Nigdy się nie poddam! Po prostu znam swoje możliwości, wiem na co mnie stać i nie gonię za tym co mnie przerasta.
Napisałam, że nigdy się nie poddam. Tak! To Ukochany nie pozwala mi się poddać! To On mnie podtrzymuje kiedy upadam, kiedy odczuwam zniechęcenie, zmęczenie. Podnosi mnie, napełnia ufnością i szczęściem. Wprowadza ład i spokój do mojej duszy! To dzięki Niemu doświadczam spełnienia i wewnętrznej wolności.
Tylko dzięki Niemu, dzięki Ukochanemu! Jezusowi!
Boży pokój

Read more

MIŁOSIERDZIE

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają.
Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty.
Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.
Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać.
Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych.
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.
Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.
(Łk 6,27-38)
Zawsze przed rozważaniem Ewangelii proszę Ducha Św. o Światło, żebym mogła usłyszeć, zrozumieć, pojąć Słowa, które mówi do mnie Jezus, i żebym umiała według nich żyć. „Mów Panie, bo sługa Twa słucha”- powtarzam za Samuelem. I Jezus mówi dziś do tych, którzy Go słuchają, m.in. do mnie.
Mówi o Miłosierdziu, o byciu litościwym dla innych. Żebym kochała swoich nieprzyjaciół, żebym czyniła dobro tym, którzy mnie nienawidzą; błogosławiła tym, którzy mnie przeklinają, i modliła się za tych, którzy mnie oczerniają. Żebym nadstawiała drugi policzek. Żebym nie kochała tych tylko, którzy mnie kochają, dawała nie spodziewając się wdzięczności, pożyczała, nie czekając na zwrot.
Żebym nie sądziła, nie potępiała, odpuszczała.
”Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”- te słowa są streszczeniem całej Ewangelii.  Ojciec… On jest dobry dla niewdzięcznych. On posłał na świat Swego Syna, aby Ten go zbawił. Mógł świat – ludzi, potępić, osądzić. Nie. Wysłał Syna. A Syn był miłosierny, kochał wrogów, przebaczył im z krzyża… Cierpiał za nich, za mnie. Wziął na Siebie mój grzech i umarł za mnie.
Ucz mnie być miłosierną…
krzy_2-1251977493

Read more

OFIAROWANIE

Ukochany… Jesteś ze mną. Teraz. Jest mi ciężko, fizycznie… Ofiarowuje. Staram się… Pomoż mi. Pragnę, aby to ofiarowanie Tobie się podobało. Żeby było Tobie miłe, przyjemne. Zrób z nim co chcesz.
Pragnę przynosić Tobie owoce. Na Twoją chwałę, Ukochany mój! Proszę, przyjmij moje ofiarowanie… I bądź ze mną, we mnie. Ukochany mój, Umiłowany, Najdroższy! Pragnę z Tobą żyć, cierpieć, w Tobie umrzeć. I z Tobą zmartwychwstać na wieki! Przyjmij moje ofiarę, moje cierpienie. I uświęć je. Zjednocz ze Swoją Najświętszą Ofiarą. Oddaję Ci moje cierpienie.

Read more

NOC Z TOBĄ

„Jak więc przyjęliście Jezusa Chrystusa, Pana, tak w Nim postępujcie, (7) zakorzenieni i budujący się w Nim, i umacniający się w wierze, tak jak was nauczono; przepełnieni wdzięcznością. (8) Uważajcie, aby was kto nie wpędził w niewolę filozofią i mrzonkami, opartymi na przekazach ludzkich i na zasadach świata, a nie na Chrystusie; (9) w Nim bowiem w cielesnej postaci mieszka cała pełnia boskości (10) i w Nim zostaliście napełnieni, [w Tym], który jest głową wszelkiej nadziemskiej zwierzchności i władzy; (11) w Nim też zostaliście obrzezani nie ręką ludzką, gdy w obrzezaniu Chrystusowym zrzuciliście z siebie ziemskie ciało (12) pogrzebani wraz z Nim w chrzcie, w którym też zostaliście razem [z Nim] ożywieni przez wiarę w działanie Boga, który Go wzbudził z martwych; (13) i was, martwych z powodu upadków i nieobrzezania własnego ciała, razem z Nim ożywił, wybaczając nam wszystkie upadki. (14) On wymazał obciążającą nas listę długów wynikających z [naszych] zobowiązań i usunął przygwoździwszy ją do krzyża; (15) dzięki niemu rozbroił zwierzchności i władze, wystawił je na pokaz i powlókł w tryumfalnym pochodzie.”
(Kol.2,6-15)

„(12) Zdarzyło się, że w tych dniach wyszedł na górę, aby się modlić, i spędził noc na modlitwie do Boga. (13) A gdy nastał dzień, przywołał swoich uczniów i spośród nich wybrał sobie dwunastu, których też nazwał apostołami: (14) Szymona, którego nazwał Piotrem, i jego brata Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, (15) Mateusza, Tomasza, Jakuba syna Alfeusza, Szymona, zwanego Gorliwcem, (16) Judasza syna Jakuba i Judasza Iskariotę, który został zdrajcą. (17) Potem zszedł z nimi w dół i zatrzymał się na równinie — także wielki tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei, Jerozolimy i znad morza, z Tyru i Sydonu. (18) Ci przybyli, aby Go posłuchać i dać się wyleczyć ze swych chorób; byli też uzdrawiani dręczeni przez duchy nieczyste. (19) A każdy z tłumu starał się Go dotknąć, dlatego że wychodziła z Niego moc i leczyła wszystkich.”
(Łuk.6,12-19)
Jak przyjęłam Ciebie Ukochany jako mojego Pana, tak pragnę w Tobie postępować. Zakorzeniona w Ciebie i budująca się w Tobie! Umacniająca się w wierze. I wdzięczna za wszystko! Pragnę budować na Tobie, moim Bogu Ukochanym!
Ty mnie dziś uczysz modlitwy. Wychodzisz na górę i tam całą noc spędzasz na modlitwie do Boga. Do Ojca! Bezsenna noc, spędzona na rozmowie z Ojcem. Jakże dobrze znam takie bezsenne noce… spędzone z Bogiem! Kocham takie noce! Wszyscy w domu śpią a leżę i rozmawiam z Tobą. Wsłuchuję się w Ciebie, zakorzeniam w Tobie. Ty mnie w Sobie zakorzeniasz. Odpoczywam w Tobie! I czerpię siłę!
Choć rano jestem fizycznie zmęczona, ale duchowo umocniona i odnowiona. Pełna energii! Mogę działać. Z Tobą i dla Ciebie!
rece_zlozone

Read more

WYSTARCZYSZ!

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: ”Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.
Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.
Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: »Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć«.
Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.
Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.
(Łk 14,25-33)

Ukochany… dziś mówisz co to znaczy być Twoim uczniem. Kochać Ciebie bardziej niż rodziców, rodzeństwo, bliskich. Siebie samą. Mieć wręcz w nienawiści.
Nieść swój krzyż i iść za Tobą. Wyrzec się wszystkiego co posiadam ze względu na Ciebie.
Czy mi się to opłaca?
Postawić wszystko na Ciebie. Zaufać Tobie do końca. Postawić Ciebie na pierwszym miejscu. Nieść swój krzyż i iść za Tobą. Wyrzekać się wszystkiego.
Uczę się tego wciąż. Ciągle.
Ty sam wystarczysz. Wiem to. Sprawdziłam. Przekonałam się o tym. Ty mnie przekonałeś, ciągle przekonujesz. Dajesz mi tyle Miłości…
Już dawno przestałam ufać sobie, własnym siłom. Kiedy ufałam sobie, często się zawodziłam… Postanowiłam postawić na Ciebie. Uczyć się od Ciebie. Nieść mój krzyż iść ZA Tobą. Za swoim Mistrzem i Ukochanym.
To się naprawdę opłaca!
1185236_623783184310065_1579215028_nP.S. Tej notki też nie napisałabym, gdybym ufała tylko własnym siłom.

Read more

O ANIOŁACH

Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego,
Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
bo w Nim zostało wszystko stworzone:
i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne,
Trony i Panowania, Zwierzchności i Władze.
Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
I On jest Głową Ciała, to jest Kościoła.
On jest Początkiem,
Pierworodnym spośród umarłych,
aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia
i aby przez Niego i dla Niego znów pojednać wszystko ze sobą:
i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach,
wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.
(Kol 1,15-20

Jezu Chryste Jesteś obrazem Boga niewidzialnego. Kiedy wpatruję się w śnieżnobiałą Hostię lub w ikonę, widzę Boga. Alfę i Omegę. Początek i Koniec. „Na początku bylo Słowo (…) i świat stał się przez Nie”. Przez Ciebie. W Tobie. I dla Ciebie. Bóg wypowiedział Słowo ”i stało się”. Ty jesteś Królem całego stworzenia! Byty widzialne i niewidzialne zostały stworzone w Tobie! Na Twoją chwałę. Niezliczone ilości Aniołów stworzone na Twoją chwałę!
Przyjrzyjmy się pokrótce poszczególnym stopniom hierarchii anielskiej:

Serafiny (hebr. seraphim – dosł. ogniści) – stoją najwyżej w hierarchii. Otaczają Tron Chwały nieprzerwanie śpiewając Trisagion (Święty, Święty, Święty). Zwane aniołami miłości, światła, ognia, odznaczają się stałym i wiecznym pociągiem do rzeczy boskich. Wg Izajasza (Iz. 6, 2-3) mają po trzy pary skrzydeł.

Cherubiny (hebr. kerub) – według św. Dionizego nazwa Cherubinów oznacza dar poznania i uwielbienia Boga. Uosabiają one dorobić i potęgę Boga, są dawcami wiedzy. Z tego chóru prawdopodobnie przed swoim upadkiem pochodził Szatan .

Trony – przynoszą ludziom sprawiedliwość Boga.

Władze (Potęgi) – powstrzymują wysiłki złych duchów, chcących zagłady świata.

Moce – czynią cuda na ziemi. Obdarzają wdziękiem i męstwem.

Zwierzchności (Panowania) – manifestują majestat Boga, regulują obowiązki.

Księstwa – ochraniają wiarę i religię.

Archaniołowie – są zwiastunami, wysłannikami Boga, walczą ze złymi duchami w obronie świata (św. Michał Archanioł)

Aniołowie – opiekują się narodami, miastami, ludźmi, przedmiotami, realizują plany Boże wobec człowieka.

A Anioł Stróż pewnie stoi gdzieś z tyłu… a może 🙂 …. tańczy przed Bożym Tronem. A Ty, Ukochany się uśmiechasz 🙂 🙂
Będę Go częściej wysyłać, żeby tańczył przed Tobą. Dla Ciebie, Najdroższy. Pewnie mój Anioł Stróż pięknie tańczy… 🙂 Ciekawe jak ma na imię? Może ”Żyję dla Boga”… Ja żyję dla Ciebie, więc mój anielski Opiekun też.
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Korzystałam z Mateusz – pytania o wiarę

Read more

ZAWIERZENIE

Ukochany Jezu… pragnę Ci dziękować, uwielbiać Cię! Wychwalać! Za to przedsięwzięcie – APOSTOLAT ŻYCIA! Za ludzi, którzy je tworzą! Dziękuję Ci za nich!
Pragnę Ci zawierzyć ten Apostolat. Oddaję Ci go w opiekę. Chroń go i strzeż. I powiększaj, aby jak najwięcej ludzi służyło Życiu.
Przyznam Ci się, że nie wierzyłam, że tak wiele osób odpowie na moją prośbę. To też Twoja „sprawka”? 🙂 Dziękuję Ci Ukochany!
Dziś pewna dziewczyna chciała zabić swoje dziecko… dokonać aborcji. Nie wiem czy to zrobiła, oby nie.
TY wiesz… Błogosław jej.

Naszym herbem, logiem jest pierwiosnek – kwitnie pierwszy na wiosnę. Symbol wiosny – symbol życia. Mały, niepozorny, ale bardzo piękny.
pierwiosnek3
pierwiosnek1

Read more

APOSTOLAT ŻYCIA

Pewnie zauważyliście na nową stronę na blogu.Po napisaniu wczorajszej notki, zaczęłam rozmyślać… Właściwie wszystko zaczęło się od Darka, który zaraz po jej przeczytaniu zaoferował chęć adopcji duchowej dzieciątka. „Jestem po lekturze Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego ,którą udostępniłaś w blogu ,więc czas na przygotowania 🙂 „- napisał na FB. ”Super! 🙂 Nie wystarczy kliknąć ‚lubię to’. Trzeba działać! :)” – odpisałam.
„Trzeba zacząć działać…” – zaczęłam rozmyślać. „Grupa ludzi, która modli się w intencji życia nienarodzonych… Która skupia takich ludzi…” I naraz przypomniał mi się tytuł wczorajszej notki. „APOSTOLAT ŻYCIA!” – pomyślałam. To było jak olśnienie!
Oto co wymyśliłam:
Proszę wszystkich, którzy w  jakikolwiek sposób modlą się w intencji życia nienarodzonych, a którzy chcą należeć do  Apostolstwie życia o nadsyłanie swoich zdjęć. Dlaczego zdjęć? Żeby pokazać innym i sobie nawzajem, że nie jesteśmy anonimowi. Że za modlitwą stoją konkretni, żywi 🙂 ludzie. Że modlitwa to konkretny czyn!
A więc jeśli bronicie życia, jeśli modlicie się w intencji dzieci nienarodzonych, albo chcecie zacząć i jeśli chcecie należeć do Apostolstwa Życia – nadsyłajcie swoje zdjęcia! ZAPRASZAM SERDECZNIE !
Nadsyłajcie na mój adres: monika@monikam.pl.
Pokażmy, że za modlitwą kryją się konkretne osoby, którym zależy na życiu najmniejszych!
Pomyślałam, że naszym logo może być pierwiosnek- zwiastun wiosny, ale jeśli macie inne pomysły- piszcie.
I nie tylko klikajcie „lubię to”. Działajcie!  Działajmy razem na rzecz ŻYCIA!
Pierwiosnek

Read more

APOSTOŁOWIE ŻYCIA

Ukochany, dziś moje duchowe dzieciątko kończy siódmy miesiąc życia. Uwielbiam Cię za nie! Dziękuję!
Chciałam dziś prosić wszystkich, którzy czytają ten blog, aby włączyli się w Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.
Moi drodzy, wiem, że jest Was wielu i razem możemy uratować niejedno życie. A zło aborcji zatacza coraz szersze kręgi. Nie bądźcie na obojętni! Ratujmy tych, którzy są bezbronni, brońmy tych, którzy sami obronić się nie mogą.
Proszę Was… bardzo proszę! Niech wszyscy, którzy czytają ten blog staną się APOSTOŁAMI ŻYCIA!
Zapraszam, wejdźcie na stronę DUCHOWEJ ADOPCJI DZIECKA POCZĘTEGO, zapoznajcie się z tą formą obrony życia. I zostańcie Matką lub Ojcem duchowym.
Bardzo Was proszę, nie bądźcie tylko biernymi czytelnikami bloga. Zostańcie APOSTOŁAMI ŻYCIA!
logo Duchowa Adopcja

Read more

ROZKOCHUJESZ!

Trwam w zachwycie nad Tobą, Ukochany Jezu! Choć siedzę na wózku, nieruchomo prawie, moje wnętrze tańczy i śpiewa dla Ciebie! Tak. Śpiewa i tańczy! Choć moje ciało jest coraz słabsze, zmęczone i obolałe, wewnątrz jestem pełna radości, siły i energii. Pełna Pokoju i Światła. Pełna Ciebie. Pełna Twojej Miłości. Dziś zechciałeś przyjść do mojego serca. Więc żyjesz we mnie, Ukochany! Żywy, potężny, wszechmocny Bóg żyje w moim małym, biednym sercu. Jak mogę Ci za to nie dziękować, nie wielbić Ciebie? Nie kochać? Kocham Cię! Jestem w Tobie zakochana! A Ty… 🙂 rozkochujesz mnie w Sobie  bardziej i bardziej. Jakby Ci wciąż było mało 🙂 I dobrze, bardzo dobrze! Wspaniale! Rozkochuj mnie wciąż!
Rozszerzaj moje małe serce! Upodabniaj do Swojego, bardziej i bardziej.
Moje wnętrze śpiewa dla Ciebie i tańczy…

Read more