Ukochany… Jesteś ze mną. Teraz. Jest mi ciężko, fizycznie… Ofiarowuje. Staram się… Pomoż mi. Pragnę, aby to ofiarowanie Tobie się podobało. Żeby było Tobie miłe, przyjemne. Zrób z nim co chcesz.
Pragnę przynosić Tobie owoce. Na Twoją chwałę, Ukochany mój! Proszę, przyjmij moje ofiarowanie… I bądź ze mną, we mnie. Ukochany mój, Umiłowany, Najdroższy! Pragnę z Tobą żyć, cierpieć, w Tobie umrzeć. I z Tobą zmartwychwstać na wieki! Przyjmij moje ofiarę, moje cierpienie. I uświęć je. Zjednocz ze Swoją Najświętszą Ofiarą. Oddaję Ci moje cierpienie.

Maleńka MOJE MYŚLI

0 Replies

  1. Pięknie się do Niego zwracasz: „Ukochany mój”. Tyle w tym miłości…On na pewno jest z Ciebie zadowolony 🙂

Dodaj komentarz