JAK NIEMOWLĘ

Panie, moje serce się nie pyszni
i oczy moje nie są wyniosłe.
Nie gonię za tym, co wielkie,
albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie, wprowadziłem ład
i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swojej matki,
jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza. (…).

(Ps 131)
Jak niemowlę jest we mnie moja dusza… Pokój serca, wewnętrzna pogoda, radość. I… nie wiem jak to określić… Spełnienie! Tak, spełnienie! I wewnętrzna wolność. Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły. Nie znaczy to, że nie jestem gotowa na nowe wyzwania, niespodzianki! Przeciwnie, jestem! Ukochany już dba, żeby mi ich nie brakowało! 🙂 (Np. dziś taką niespodzianką i radością był fakt, że udało mi się namalować twarz Jezusa zmartwychwstałego. Myślałam, że będę malować ją dłużej, bo jest bardzo mała, a małe elementy malować mi trudniej. A tu udało się za pierwszym razem) Ukochany pomógł.
Nie gonię za tym, co przerasta moje siły… Nie znaczy to też, że się poddałam, i czekam już tylko na śmierć. Nie! Nigdy się nie poddam! Po prostu znam swoje możliwości, wiem na co mnie stać i nie gonię za tym co mnie przerasta.
Napisałam, że nigdy się nie poddam. Tak! To Ukochany nie pozwala mi się poddać! To On mnie podtrzymuje kiedy upadam, kiedy odczuwam zniechęcenie, zmęczenie. Podnosi mnie, napełnia ufnością i szczęściem. Wprowadza ład i spokój do mojej duszy! To dzięki Niemu doświadczam spełnienia i wewnętrznej wolności.
Tylko dzięki Niemu, dzięki Ukochanemu! Jezusowi!
Boży pokój

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *