WYSTARCZY POKOCHAĆ

Dlaczego tak wiele kobiet, matek gdy dowiaduje się, że jest w ciąży decyduje się na tzw „aborcję” na „zabieg”? Dlaczego decydują się zabić swoje nie narodzone dziecko? Same kobiety usprawiedliwiają swoją decyzje różnie. Ciężka sytuacją życiową, tzw „wpadka”, prawem wyboru, prawem „do własnego brzucha”. Decyzja o aborcji wydaje się być jeszcze bardziej „uzasadniona” kiedy okazuje się, że dziecko po urodzeniu może być, lub będzie chore. Mówią, że lepiej, żeby dziecko się nie męczyło, nie cierpiało, to lepiej… Zabić! Tłumaczą, przekonują rodzinę, współmałżonka, sugerują się diagnozą lekarzy. Usprawiedliwiają się przed samą sobą… Potem idą na zabieg i… Kilka dni temu przyszła do Modlitewnego Okna Życia taka wiadomość, prośba o modlitwę: „Moja córka dokonała w swoim życiu 2 aborcji. Widzę, że jest niespokojna, znerwicowana. Nie umie lub nie chce pojednać się z tymi dziećmi, którym odebrała życie. Proszę o modlitwę za nią oraz o zdrowie jej żyjącego syna, który być może cierpi z powodu grzechu matki.” Nie umieszczam tu tej prośby, żeby kogokolwiek osądzać czy oceniać. Chciałam tylko pokazać ile cierpienia może kosztować grzech. I w jak bardzo negatywnie, tragicznie odbija się on na życiu tej kobiety, matki i całej jej rodziny.
Stan błogosławiony… Cudowny stan, stan szczęścia… radosnego oczekiwania na Narodziny dziecka. Oczekiwanie na pierwsze kopnięcie – powitanie, na pierwsze zdjęcie USG.
Dziecko… budzi same pozytywne myśli, uczucia. Tkliwość, czułość. A nade wszystko Miłość.
W dzisiejszych czasach jednak niestety często dziecko staje się zagrożeniem. Przeszkodą w egoistycznym myśleniu o sobie, o swojej karierze, o swoim brzuchu… itp.  Bezbronne, niewinne i niczego nieświadome  dzieciątko staje się przeciwnikiem, wrogiem, którego „trzeba” się pozbyć, usunąć, zabić. I zaczyna wyszukiwać się „argumenty”, które mają usprawiedliwić, wytłumaczyć decyzję, grzech… Że to zygota, płód, że jeszcze nie  człowiek, że „TO” nie wie co się z nim dzieje podczas „zabiegu”, że nie czuje bólu. To oczywiste kłamstwo, ale co się nie robi, żeby usprawiedliwić, przede wszystkim przed sobą samą.
Potem zabójstwo. Ogromne, cierpienie zabijanego dziecka…
I… cierpienie matki. Takie jak w tej prośbie w Oknie Życia. Niepokój, poczucie winy…
A wystarczy pokochać. Przyjąć. Życie. Dziecko… Dar od Boga.
Wielki DAR!
18686_409643839105435_1426087212_n

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *