W ŚWIETLE BOGA

„Tak niech i wasze światło świeci wobec ludzi, żeby mogli zobaczyć wasze dobre czyny i oddać chwałę waszemu Ojcu, który jest w niebiosach.”
(Mt 5,16)
”Nikt też nie zapala lampy i nie nakrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia ją na widocznym miejscu, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło. (17) Nie ma bowiem nic ukrytego, co nie stanie się widoczne, ani nic tajnego, co nie miałoby być poznane i wyjść na jaw. (18) Uważajcie więc, jak słuchacie; gdyż temu, który ma, będzie dodane, temu zaś, który nie ma, zostanie odebrane nawet to, co sądzi, że ma”
(Łk 8, 16-18)
Czym jest lampa, o której mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii? Jest Nią Bóg, Jego słowo, przykazania.
Lampa świeci, po to jest zbudowana, żeby rozświetlała mrok. Wiesza się ją na środku pomieszczenia, żeby światło wydobywające się z lampy oświetlało je /pomieszczenie/ całe. Jakby ktoś włączył, zapalił lampę a potem ją czymś przykrył, albo gdzieś schował, światło było by stłamszone, ukryte, a w okół panował by mrok, ciemność.
Tak samo jest z Bogiem.
Jeśli jesteśmy osobami wierzącymi, deklarujemy swój katolicyzm, nie możemy żyć tak, jakby Boga nie było. A bardzo  wielu ludzi niestety tak żyje… Spycha Boga w kąt swojego życia, chowa Go, tłamsi. Żyje po swojemu.
Może ma Biblię, leżącą wiele lat na półce, wśród innych książek, zakurzoną, nie czytaną.
Mówi, że w Boga wierzy, „ale”… żyje wbrew przykazaniom, do kościoła nie chodzi, albo pójdzie na Boźe Narodzenie, lub Wielkanoc, bo wypada. Idzie na różnego rodzaju kompromisy, a o Bogu przypomina sobie w godzinę śmierci, lub kiedy spotka  go jakieś cierpienie.
Jednym słowem żyje w ciemności.
Jeśli naprawdę jesteśmy katolikami, powinniśmy postawić Boga w centrum naszego życia, żyć w Jego Świetle. W Świetle Jego Słowa, przykazań.   Pozwolić, żeby On rozświetlał mroki naszej duszy, ukazywał jej niedoskonałości, brudy, rany. Pozwolić, żeby ją udoskonalał, leczył.
Żyć w Swietle Boga to nie tylko słyszeć co do nas mówi, ale przede wszystkim słuchać Go, nasłuchiwać.
Żyć w Jego Świetle, to żyć dobrze czyniąc. Tak, aby nasze czyny świadczyły o naszej wierze, nie tylko słowa.
Żyć w Świetle Boga to żyć na Jego chwałę!

  1. ola

    W Ewangelii czytamy: ” Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!” (Mt 7, 21-23). Inny fragment Ew.Mt mówi: „Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych” (Mt 22, 14). Jeśli będziemy grzeszyli, to On nas odrzuci. Cytat z „Dzienniczka” nr 1728 św. Faustyny: „(90) – Napisz: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać (91) na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną.” Życie z Bogiem to nie sielanka…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *