Dzień: 19 października 2013

WYSŁUCHUJESZ!

No Comments

Ukochany… pomagasz mi nieustannie. Widzę to. Namacalnie. Wysłuchujesz. Ty i Twoja Matka. Kilka dni temu prosiłam Cię o coś naprawdę ważnego. O cud właściwie. Chodziło o czyjeś zdrowie i życie. Wszystko wydawało się już przesądzone… Pamiętam jak o tym z Tobą rozmawiałam… prosiłam, żebyś zrobił to dla mnie. Żebyś nie patrzył na moje grzechy i słabości, ale na moją miłość do Ciebie. Może to zuchwałe, że byłam tak pewna swojej miłości, ale tak prosiłam… Prosiłam i prosiłam. Potem umilkłam i trwałam w milczeniu.
Wydawało mi się, że w pewnej chwili usłyszałam: „Dobrze, poznaj i ty moją miłość”. Sądząc, że właśnie mi się to wydaje, prosiłam Cię dalej. Prosiłam o coś konkretnego. Dobrze, powiem. Prosiłam, żeby guz nie okazał się złośliwy. Nazajutrz miały być wyniki, czekałam na wiadomość od mojego Syna duchowego, który mnie prosił o modlitwę w tej intencji, i który miał mi dać znać o wyniku. Około południa napisał, że już zna wyniki badań, że guz nie jest złośliwy i, że szansa na przeżycie dla tego człowieka jest!
Byłam szczęśliwa! Teraz byłam pewna, że to Twoje słowa słyszałam (właściwie „słyszałam” to zle słowo, bo ich nie usłyszałam uszami, tylko gdzieś w głębi duszy…).
Trwałam w dziękczynieniu i w zdumieniu, że mnie wysłuchujesz. Dlaczego… wysłuchujesz? Nie pierwszy raz zresztą… Karolina napisała, że to pewnie dlatego, że w moim życiu jest dla Ciebie dużo miejsca. To prawda, staram się, żeby było. Coraz więcej i więcej.
I pragnę Ci się podobać, wcale nie dlatego, że wysłuchujesz moich próśb.
Pragnę Ci się podobać, bo Cię kocham, po prostu.

Categories: MOJE MYŚLI