NOCNE ROZMYŚLANIA

Ukochany Jezu, znowu nie śpię. Nie mogę. Ale to dla mnie wielkie błogosławieństwo i szczęście, wielki dar od Ciebie. Te bezsenne noce. To zaproszenie do bycia z Tobą, do czuwania. Do rozmyślania. Dziś akurat rozmyślam o Niebie. Ciemno w okół i boli a ja myślę o Jasności, o Ciepłe (to tylko Ty możesz sprawić). Tak sobie wyobrażam Niebo. Nie wiem, może trochę infantylnie. Jak wygląda Niebo? Gdzieś, kiedyś wyczytałam, że w Niebie jest tak, że gdy się już tam znajdziemy, otworzymy szeroko usta ze zdumienia i zachwytu. I będziemy tak trwać cała wieczność. Z rozdziawionymi gębami 🙂 przed Tobą. Kiedyś też, byłam bardzo zmęczona i napisałam ks. Radkowi, że nic to, że mam nadzieję, że odpocznę po śmierci. A on odpisał, że Tam jazda się dopiero zacznie 🙂 🙂 Jedno jest pewne, Niebo to Ty. To przebywanie z Tobą, przed Tobą i w Tobie. Jak jest w Niebie? Nie wiem. Nikt tak naprawdę tego nie wie. Ale mam zamiar się tam dostać, żeby się o tym przekonać jakie cudowności dla mnie przygotowałeś. 🙂 I trwać przed Tobą z rozdziawioną gębą. W radości i szczęściu wiecznym. I w Miłości. W Tobie.

  1. ola

    Na pewno będzie Ci tam dobrze 🙂 przywitasz się z Ukochanym….poznasz świętych i błogosławionych osobiście, i swoich ulubionych świętych będziesz miała szansę zobaczyć 🙂 będzie dobrze 🙂 Na przyszłość życzę Ci szczęścia…wiecznego. Takiego, na jakie zasługujesz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *