GDZIEŚ, NA ŚWIECIE…

Gdzieś na świecie w łonie nieznanej mi kobiety, matki kształtuje się człowiek. Rozwija się pod jej sercem. Dziś właśnie kończy miesiąc. To moje duchowe dzieciątko… Tak dalekie i nieznane. A jednocześnie tak bardzo mi bliskie. Kochane. Znam je bardzo dobrze. Jestem jego duchową matką… Znam płeć dzieciątka, nadałam też imię. Ale niech to na razie otula mrok tajemnicy.
Gdzieś na świecie pod sercem swej mamy rozwija się człowiek… A Bóg najlepszy Ojciec tka je, chroni i strzeże. Ucałuj je, Ojcze, ode mnie…