NA SKALE

„Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.
Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.
Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.”
Mt 7,21.24-27
Ukochany Jezu… często mówię Ci „Panie, Panie”. Słucham Twoich Słów. Czy Je wypełniam? Staram się… Ty wiesz. Często błądzę, upadam, jestem tylko grzesznikiem, błagającym o Twe Miłosierdzie… Jednak Ty jesteś Skałą, na której staram się budować mój dom, życie. Ty jesteś moją Opoką. Podporą. „Im bardziej świat staje na głowie tym mocniej trzeba trzymać się Boga. On jest Opoką i Twierdzą.”- napisałam wczoraj na FB. Tak, dzisiejszy świat staje na głowie! Pod płaszczykiem nowoczesności burzy od wieków ustalone i utrwalone normy etyczne, zasady, wartości. Tworzy nowe, futurystyczne, bzdurne ideologie. Uderza nimi w rodzinę, dzieci, Boga. Nie mogę mówić, że to mnie nie dotyczy, nie obchodzi. Dotyczy i obchodzi!
To jest ten deszcz, to są te wichry i potoki, o których mówisz w dzisiejszej Ewangelii. Uderzają na mój dom, otaczają go ze wszystkich stron! Napierają na niego, chcą go zburzyć. Zniszczyć. Zmieść z powierzchni. Sama nie dam rady się im oprzeć. Jednak Ty, Skała, na której utwierdziłam, osadziłam moje życie, nie pozwolisz go zniszczyć. Wiem to.

  1. ola

    Prawdę napisałaś 🙂 Wiara polega na życiu zgodnym z przykazaniami. Jezus powiedział: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (Mt 6:1-6,16-18)”
    Dlatego usunęłam swój profil na FB. Zauważyłam, że jak każdemu człowiekowi, zdarza mi się popełnić grzech:np. nie pójść w niedziele do kościoła, chociaż zazwyczaj chodzę. Albo zjem coś mięsnego w piątek, bo zapomnę, albo były takie dni kiedy nie chciało mi się zmówić pacierza…Ja nie posiadam silnej woli. Może to względy genetyczne. Nawet od kawy nie umiem się odzwyczaić, choć próbowałam…
    Dlatego nie chciałam umieszczać obrazów Jezusa Chrystusa (są one piękne, bo zapewne On jest piękny) na swojej tablicy, bo czułam się jak hipokrytka. Myślę że ja osobiście nie jestem godna tego, by posługiwać się wizerunkami Pana Jezusa w ten sposób. Mimo że chciałabym umieć odpowiedzieć na Jego miłość. Tu nie chodzi o wstyd. Gdybym miała silną wiarę, zdanie znajomych by mnie nie obchodziło. Ktoś kto naprawdę wierzy w to, że Pan Jezus go kocha, to na pewno się nie będzie tego wstydził, chociaż mój kolega uważa, że wiara nie polega na umieszczaniu świętych obrazków gdzie się da, ale na życiu zgodnie z Wolą Boga, z Jego przykazaniami. Więc np. ja umieszczając wizerunki Pana Jezusa byłabym hipokrytką. Bo nie wiem, czy żyję zgodnie z Jego Wolą.
    Natomiast uważam, że Ty zasługujesz na to by umieszczać Jego wizerunki, ponieważ bardzo Go kochasz i chcesz się podzielić miłością Jego oraz swoją do Niego i mnie to nie dziwi 🙂 Piszesz, że grzeszysz, upadasz. Jak każdy człowiek. Ale „Miłość zakrywa wiele grzechów” (1 P 4, 8). Masz silną więź z Panem. Jeśli uda mi się trwale zbudować silną więź z Jezusem, to też będę chciała dzielić się tym z innymi 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę owocnego Adwentu. Mam nadzieję, że będziemy jeszcze pisały ze sobą. Będę nadal tu zaglądać 🙂 Ściskam Cię mocno i całuję :-*

    • Olu 🙂 nie bardzo rozumiem dlaczego usunęłaś swój profil na FB, ale musiałas mieć ważny powód skoro to zrobiłaś. Ja też nam nadzieję, ze będziemy do siebie pisały. Mój mail znasz 🙂 ja Twój tez.
      Modlę się o silną wiarę dla Ciebie. I o to, żeby mój Ukochany stał sie też Twoim.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i gorąco :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *