OCEAN MIŁOŚCI

„Witaj ukochana moja!”
Witaj Umiłowany mój. Zmęczona jestem. Przyszłam przy Tobie odpocząć. Mogę?”
„Tak. Odpocznij we Mnie”.
„W Tobie?”
„W Sercu Moim”
I odpoczywałam. Wpatrując się w Umiłowanego nabierałam sił. Duchowych i fizycznych. Rozmyślałam o mojej duszy. Była ona kwitnącym ogrodem. Pełnym kwiatów, róż, lilii i słoneczników. Pięknych i dorodnych winorośli. W sercu, w centrum ogrodu tryskało Źródło, ogromne, które nawadniało i użyźniało cały ogród. Nad miarę! To dzięki Niemu żył cały ogród , moja dusza. Tak teraz ją wyobrażałam, jakże inaczej niż kiedyś!
Potem chciałam wyobrazić sobie Jego Serce. Ale nie mogłam, nie umiałam… Brakowało wyobraźni. Przypomniałam sobie jedno z wezwań Litanii do Jego Serca „gorejące Ognisko Miłości”. Tak… bezbrzeżny Ocean Miłości – myślałam patrząc Mu w oczy.
Jezus patrzył we mnie i zdawało mi się, uśmiecha się do tych moich wyobrażeń… 🙂

  1. Karolina

    „To dzięki Niemu żył cały ogród , moja dusza. Tak teraz ją wyobrażałam, jakże inaczej niż kiedyś!”

    Zdecydowanie inaczej. Wreszcie, nareszcie ! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *