RAZEM

Pustynia, dzień 4 Wpatrywałam się w oczy Ukochanemu. Rozumieliśmy się bez słów… Patrzył we mnie ze współczuciem, ale pogodnie.
„Cierpisz dla Mnie mój kochany robaczku”.
„Tak, pragnę cierpieć dla Ciebie”.
Patrzeliśmy w siebie długo…
„Ja cierpię z tobą. I w tobie” – usłyszałam.

%d bloggers like this: