JEGO CZAS

Pustynia, dzień 21.
Rano, po odmówieniu Różańca, prosiłam Ukochanego, że jeżeli głos rzeczywiście pochodzi od Niego, niech mówi do mnie dalej, jeśli zaś nie od Niego, niech umilknie.
„Ty albo nikt!” – mówiłam.

Wpatrywałam się w Niego… rozmyślałam o mojej modlitwie. Kiedy się modlę? Czy tylko teraz? Nie… w nocy, albo nad ranem układam bukiety Madonnie. Potem maluję. Właściwie rozmyślam o Panu Bogu a obraz „maluje się” sam 🙂 Mama się śmieje, że dlatego tak mi wychodzi, bo „Góra” pomaga. To prawda, dlatego 🙂
A teraz… właściwie przychodzę sobie przed Nim posiedzieć. Pobyć. W Jego Obecności.
Jezus patrzył we mnie pogodnie i zdawał się uśmiechać do tych moich myśli.
„Ja jestem”.
Uśmiechnęłam się do Niego i kontynuowałam rozmyślania.
„Tak, jesteś. I dlatego do Ciebie przychodzę. To szczególny czas… Tylko Ty i ja”.
Czasem przychodzę sobie odpocząć. „Stracić” trochę czasu z Ukochanym… pogrzać się w Jego Świetle. Częściej pocierpieć razem z Nim… tak…
Nigdy nie wiem co się w czasie takiej modlitwy zdarzy. To zależy od Niego. To Jego czas… 🙂 Ja tylko przed Nim, z Nim jestem.

A ostatnio kupiłam Brewiarz dla świeckich i staram się modlić. Na początku było mi trochę trudno się w nim połapać 🙂 ale ks Radek wytłumaczył mi. I teraz wiem.
O, akurat dziś w czasie Jutrzni był odmawiany mój ulubiony Psalm 63. Jego fragment. Wkleję go.

Boże, mój Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą, *
jak zeschła ziemia łaknąca wody.
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.
Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami,
Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu *
i o Tobie rozważam w czasie moich czuwań.
Bo stałeś się dla mnie pomocą *
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
„Do Ciebie lgnie moja dusza, *
prawica Twoja mnie wspiera”.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.