Dzień: 3 stycznia 2018

RAZEM Z NAJDROŻSZYM!

No Comments

Leżeliśmy na Krzyżu – łożu Miłości. Umiłowany mój i ja. Najdroższy trzymał mnie w Ramionach i tulil do SERCA Swojego. Patrzył we mnie promiennie bardzo. Z Miłością i tkliwoscia niesamowitą. I ja patrzyłam w Umiłowanego z miłością i uwielbieniem. Uśmiechałam się do Niego radośnie.
„Najdroższy mój… czy mogę Cię o coś prosić…? Dla siebie…”
„Bardzo dawno Mnie o nic dla siebie nie prosiłaś. Oczywiście, że możesz, Maleńka Moja!”
Uśmiechnął się do mnie cudnie, wiedział o co chcę Go prosić.
„Zatańcz dla mnie… Tańczysz tak pięknie! Chciałabym popatrzeć… Mógłbyś?”
Najdroższy rozpromienił się cały nade mną.
„Z radością, Maleńka!”
Uśmiechnęłam się do Niego z wdzięcznością. Po chwili znaleźliśmy się w Komnacie mojego serca. Ukochany niósł mnie na rękach wszedł do Komnaty i posadzil mnie na Swym zlotym tronie. A Sam zaczął tańczyć… Patrzyłam w zachwyceniu! Pięknie tańczyl!! Cudnie!!! Przepięknie! Trudno mi opisać jak… Słów brakuje!!! Jak wiatr! Jak motyl! Jak cisza… Jak światlo… Czasem wydawało mi się, że widzę Trzy Osoby… Osoby te przenikaly się wzajemnie wnikaly w Siebie nawzajem. Były podobne Siebie i jednocześnie Inne. Tańczyły ze Sobą cudnie… Były jakby we mgle. Potem znowu widziałam tylko Najdroższego… Siedziałam na tym tronie. I chciałam… do Ukochanego pragnęłam… Tęskniłam. Pragnęłam z Nim tańczyć! Serce wyrywało się do Najdroższego!!! W końcu nie wytrzymałam! Zeskoczyłam z tronu. I biegłam! Pędziłam na oślep!!! Z zamkniętymi oczami. Biegłam! I… wpadłam w otwarte ramiona Najdroższego mojego!
„Nie mogłam wytrzymać!!! Tęsknilam, Najdroższy mój!!!”
„Czekałem na Ciebie, Maleńka Moja!!!”
Umiłowany przytulił mnie mocno… Bardzo mocno i bardzo czule… I zaczęliśmy tańczyć. Razem… Cudownie! Osobiście, intymnie… Bardzo.
„Wydawało mi się, że widziałam trzy Osoby… Najdroższy!”
„Nie wydawało Ci się, Maleńka.”
„Więc widziałam…??!!”
Ukochany skinął potakujaco głową i… zawirowal radośnie! Tańczylismy długo. Aż w końcu Ukochany delikatnie położył mnie na trawniku obok złotej studni. Leżałam. Najdroższy mój klęczał przy mnie i pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką.
„Chciałbym odpocząć na sercu Twoim, Perełko Moja Umiłowana!” – szepnął z czułością.
„Odpocznij, Najdroższy mój!” – wyszeptalam wpatrzona w Niego. Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal.
Lezalam na Krzyżu – Łożu Miłości. Najdroższy mój odpoczywal na moim sercu.
„Cudnie tańczyłes dla mnie Najdroższy!!! Cudnie!!! Dziękuję bardzo!!!” – szepnęłam wzruszona gładząc Ukochanego po policzku.
„Przybieglas do Mnie, Maleńka! To było cudowne!!!” – szepnął Umiłowany z mocą.
„Nie mogłam wytrzymać… Tęsknilam!!!”
Nagle znalazłam się w wielkiej jasności, przy SERCU Najdroższym. SERCE przytulało mnie z czułością bezgraniczna… I ja wtulilam się w NIE cała. Słyszałam JEGO bicie. Sluchałam uszczęśliwiona! Z Rany wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie. Ukochany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Tańczylismy bardzo. Razem.

Categories: MOJE MYŚLI