JEGO OCZAMI

Tańczylismy bardzo!!! Maleńki mój i ja! Po całej Swiatłości tańczyliśmy! Nad morzem kwiatów! Najdroższy trzymał mnie w objęciach, w ramionach. I w tańcu prowadził. Jak pięknie tańczy mój Maleńki!!! Jak pięknie!!! Jak radośnie, jak lekko jak zwiewnie! Podrzucal mnie z wielką radością do góry! Leciałam Wysoko, wysoko… I opadalam w bezpieczne, wielkie ramiona Najdroższego mojego! Śmiałam się przy tym w głos! Szczęśliwa ogromnie! I mój Maleńki też się śmiał! Głośno perliscie!
„Cudnie tańczysz mój Maleńki!”
„Bo mam wspaniałą partnerkę!”
„Eeee tam, partnerkę…!”
„Bez partnerki ani rusz!” – zaśmiał się Najdroższy i okręcił mnie wokół Siebie! Zaśmiałam się uszczęśliwiona! Długo tańczyliśmy. A gdy już skończyliśmy, Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i przytulił do SERCA Swego. On patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Promienial cały uśmiechem! A ja Jego cała! Zakochana na zabój… Byłam Jego! Jego niemowlęciem, Jego dzieciątkiem, Jego maleństwem… Jak bardzo tego potrzebowałam! Jak bardzo tego pragnęlam! Przylgnelam do Najdroższego mojego całą sobą. Sercem i duszą i ciałem. A ON mnie pieścil, tulil, całowal… Czulej niż najczulsza matka… Znal najskrytsze tajniki mego serca! Znal mnie lepiej niż ja sama siebie… I odkrywal mnie przede mną! Jakie to niesamowite! Jak fascynujące! Odkrywać siebie razem z Maleńkim, poznawać siebie! Próbować patrzyć na siebie Jego oczami! Z miłością, cierpliwością i łagodnościa! Niesamowite!
Najdroższy mój wciąż mnie tuli do SERCA Swego. A ja jestem JEGO niemowlęciem, Jego dzieciątkiem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *