JEGO PROSTACZEK

Byłam w ramionach Najdroższego, w objęciach Maleńkiego mojego leżałam. Najdroższy mój pochylal się nade mną i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem Miłości i bliskości bez końca! Rozpromieniony światłem niezwykłym i uśmiechem przecudnym… Ja patrzyłam w Najdroższego z miłością i uśmiecham się do Niego od ucha do ucha! Patrzyłam zaskoczona i zdumiona. I uradowana niezmiernie! Najbardziej jednak chyba zaskoczona! Wczoraj wieczorem przeczytalam wiadomość od Duchowego Dziecka:
„A wiesz, fragment Twojej notki z 15 sierpnia, tej o Wniebowzięciu, chcę wykorzystać w referacie, który mam wygłosić na spotkaniu moderatorów Apostolatu. Temat to „Maryja a Duch Święty w Tajemnicy Kościoła”. Planuję rozpocząć referat od cytatu z Twojego bloga. Jak będzie, to zobaczymy, ale to już niemal pewne, że skorzystam z Twoich słów.”
Patrzyłam w Najdroższego mojego. W Jego oczy patrzyłam.
„To Twoja Sprawka!” – wyszeptalam.
„Nie! To Sprawka MAMY!” – zaśmiał się perliscie Najdroższy mój.
„To Wasza Sprawka! Wiesz jaki na początku był stosunek mojego Duchowego Dziecka do notek. Potem widziałam jak się on, stosunek zmienia, ale nigdy nie sądzilam…”
„Na początku Dziecko miało stosunek krytyczny i miało swoje powody.”
„Tak, wiem, mój Najdroższy!”
„Potem zaczęło po prostu przyjmować te teksty. A teraz zaczyna z nich korzystać, czerpać!”
„Bardzo się cieszę!”
Najdroższy patrzył we mnie promienny i piękny niezmiernie.
„A Mnie też bardzo cieszy coś jeszcze innego, Maleńka Moja!”
„A co?”
Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie, a mnie naszla pewna myśl…
„A… to…” – szepnęłam zawstydzona i oniesmielona.
Najdroższy patrzył we mnie zachwycony bardzo…
„No co? Sama powiedz Mi, Maleńka!”
„Wczoraj jak najszybciej chciałam skończyć rozmowę z moim Dzieckiem. Aby pobiec do Ciebie! By się z Tobą podzielić! By się z Tobą cieszyć! By Ci Maleńki mój dziękować!”
„Tak, Maleńka Moja!”
„Tak! Bo ten tekst o Wniebowzięciu nie jest mój. Jest Twój, choć ja go napisałam, moim palcem. I są z mojego serca. Ale te przemyślenia pochodza od Ciebie. Ja sama bym tego nie wymyśliła… Za tępa jestem, za głupia.”
Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i patrząc mi w oczy głęboko, wyszeptal z ogniem w oczach:
” Nigdy w ten sposób nie myśl o sobie, Moja Śliczna! Nie jesteś ani głupia, ani tępa! Jesteś otwarta na Mnie i dlatego mogę działać w Tobie i przez Ciebie. Jesteś Moim Prostaczkiem! Moim niemowlęciem! Dzieciątkiem Moim jesteś! Dla takich jak Ty Moje Królestwo stoi otworem!”
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie.
” Tak, jestem Twoim Prostaczkiem, Maleńki mój!”
Najdroższy rozpromienil się radością i szczęściem! Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił mnie do SERCA Swego. Tańczylismy bardzo. W Miłości. Najdroższy mój i ja. Jego Prostaczek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *