UPODOBANIE

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W objęciach Maleńkiego mojego leżałam. Najdroższy pochylal się nade mną z czułością i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez końca. Spojrzeniem z Krzyża.
„Cierpisz bardzo, Maleńka Moja…” – wyszeptal z ogniem w oczach.
„Tańczę dla Ciebie, Maleńki mój!” – szepnęłam z uśmiechem.
„I się nie skarżysz?”-spytal badawczo Najdroższy.
„A niby dlaczego? Dlaczego mam się skarżyć?! – spytalam zdziwiona – Przecież dla Ciebie tańczę! A poza tym Ty tańczysz bardziej, o wiele bardziej i się nie skarżysz!!! Ja chcę jak Ty!”
„I nie pytasz ‚dlaczego?”
„Nie. Nie pytam. Bo Ci ufam. Skoro mówisz że tak ma być, to ma. Ty wiesz co dla mnie jest najlepsze. A ja Ci ufam!”
„I nie oskarżasz…?!” – wyszeptal Najdroższy patrząc we mnie głęboko.
Oburzylam się!
„A kogo mam oskarżać??! Ciebie???! Ty Cierpisz bardzo, przeze mnie cierpisz! To Ty powinienes mnie oskarżać, a nie ja Ciebie!”
Najdroższy patrzył we mnie poruszony niezwykle…
„Tyś Moja Umiłowana! W Tobie mam upodobanie!”
Natychmiast naszla mnie myśl że nie zasłużyłam… Ale odparłam te myśl inną: „Oczywiście, że nie zasłużyłam! No i?! Co z tego?!”
„Dziękuję, Maleńki mój!”- szepnęłam wpatrzona w Niego z ufnością.
Maleńki patrzył we mnie z zachwytem! Nakarmil mnie Swoim Ciałem i zapytał:
„Zatańczymy, Maleńka?”
„Z Tobą zawsze, Maleńki mój!”
I tańczyliśmy po całej Swiatłości! Nad morzem kwiatów tańczylismy!!!. Najdroższy mój obejmował mnie z Miłością i w tańcu prowadził. Patrzył we mnie rozpromieniony szczęściem i uśmiechem!
„Mam w Tobie upodobanie, Moja Śliczna!”- szeptał Najdroższy, wpatrzony we mnie jak w obrazek.
„Dziękuję, Maleńki! Pragnę się Tobie podobać!”
„Mam upodobanie, to znaczy coś więcej niż tylko to, że Mi się podobasz!”- Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie.
„Mój Słodki!!!”- wyrwało mi się prosto z serca.
Najdroższy obsypał mnie pocałunkami… Tańczyliśmy bardzo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *