UWIELBIA MNIE!

Byłam w ramionach Najdroższego. W objęciach Maleńkiego mojego leżałam. Najdroższy mój pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i patrzył we Swym pełnym Miłości i bliskości spojrzeniem. Z zachwytem we mnie patrzył… Ja patrzyłam w Najdroższego zakochana i zachwycona cała! Najdroższy uśmiechnął się do mnie promiennie.
„Posłuchaj Mnie, Maleńka Moja i staraj się nie przerywać, proszę!”
„Dobrze, Maleńki mój!” – uśmiechnęlam się do Niego radośnie.
„Patrzysz we Mnie pięknymi oczami, pięknym spojrzeniem miłości i zachwytu. Z ufnością we Mnie patrzysz! Ach jak cudne jest Twoje spojrzenie, Maleńka Moja! Wiem że cierpisz bardzo, nie tylko fizycznie. Że boli Cię serce! A Ty swój ból, cierpienie ukrywasz za cudnym uśmiechem! Przepięknie się do mnie uśmiechasz! Nie chcesz, żebym widział, że cierpisz. Bo nie chcesz, żebym był smutny! A cierpisz przez Twoje Duchowe Dzieci, które odeszły od Ciebie. Ale nie boli Cię, że odeszły od Ciebie, tylko ode Mnie! Kiedyś powiedziałem że każdy kto od Ciebie odchodzi, odchodzi ode Mnie. „Do mnie wracać nie muszą jeśli nie chcą, byleby tylko do Najdroższego wróciły!” – mówisz sobie… ”
Patrzyłam w Maleńkiego z otwartymi ze zdumienia ustami!
„To prawda!!!” – wyrwalo mi się z głębi serca.
„Nie przerywaj Mi, Śliczna Moja!” – wyszeptal Najdroższy z czułym uśmiechem.
„Przepra…” – Nie dokończylam. Najdroższy zamknął mi usta pocałunkiem. I mówil dalej:
„Jesteś bardzo piękna, dzielna i odważna! Powiesz, że to dzięki Mnie, że to Ja w Tobie sprawiam. To prawda. Ale gdyby nie Twoja ufność i pokora, gdyby nie Twoje otwarcie, nie zdziałalbym niczego! Nie mógłbym! Ufność i pokora otwiera serce i pozwala Mi działać. Niczego nie zrobiłem bez Twojej zgody. Zobacz na ile Mi pozwolilas! Na ile Mi zaufalas!!! Zobacz, Maleńka Moja! Ty cała należysz do Mnie! Całkowicie i bez zastrzeżeń! Twoje serce już nie jest Twoim! Ono jest Moim!!! Ach jak uwielbiam TO Serce! Uwielbiam w Nim odpoczywać, w Nim przebywać! Jak uwielbiam! I Ciebie uwielbiam Maleństwo Moje kochane! Słodkie Moje! Mój Prostaczku! Dziecię umiłowane! I pragnę Ciebie pieścić, rozpieszczać, zachwycać się Tobą, uwielbiac Ciebie pragnę! Ale nie mogę, bo nie pozwalasz Mi… Uważasz że to się Tobie nie należy! Że to Ty powinnaś uwielbiać, rozpieszczać i zachwycać się Mną, a nie JA Tobą… A Ja tak pragnę! Pozwól Mi, proszę!!!”
Patrzył we mnie z ogniem Miłości w oczach!!! Byłam niezmiernie wzruszona i poruszona… I oniesmielona…
„Jeśli chcesz…” – zaczęłam.
Maleńki przerwal mi gwałtownie.
„Pragnę!”
„Możesz mój Najdroższy! Możesz mój Maleńki Pięknisiu! Mój Słodki! Śliczny mój!”
Najdroższy zanurzył mnie w Sobie. W Miłości!!!

Na Mszy, po przyjęciu Komunii Świętej, uwielbialam Maleńkiego mojego w swoim sercu. Usłyszałam cichy głos Najdroższego:
„Uwielbiam Ciebie, Moja Słodka Pięknotko! Uwielbiam Twe śliczne serce!”
Rozpromienilam się bardzo na te słowa. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Uśmiechałam się do końca Mszy świętej. I teraz też gdy piszę te słowa też się uśmiecham! Do Najdroższego mojego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *