Z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI

Obudziłam się. I nie mogłam się ruszyć z bólu. Bolało mnie całe ciało, każdy mięsień, nerw, kosteczka. A najbardziej plecy, kręgosłup. Leżałam więc cała obolała i bez sił. Z zamkniętymi oczami leżałam, próbowałam je otworzyć. Nie mogłam. Leżałam. I wiedziałam że jestem w ramionach, w objęciach Maleńkiego mojego. Otulal mnie Sobą. Wiedziałam że to ON. Znałam te ramiona, te miłość i czułość. Otaczala mnie, otulala. Była wokół mnie i we mnie.
„Najdro… – szepnęłam z dużym trudem.
Poczułam pocałunek na moim policzku i uslyszalam szept wprost do ucha:
„Ciii, Maleńka Moja. Ciiii, Moja Śliczna, nie musisz nic mówić. Ja wiem. Ja wszystko rozumiem.”
Próbowalam uśmiechnąć się do Maleńkiego mojego. Ale nie miałam siły. Leżałam z zamkniętymi oczami. Z zamkniętymi oczami tańczyłam. W Jego objęciach, w ramionach Najdroższego.
I tu niestety muszę zrezygnować z dalszego pisania dzisiejszej notki. Nie mam siły dalej pisać. Napiszę tylko, że Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i tańczyliśmy bardzo. Wciąż tańczymy. W objęciach Maleńkiego jestem a On mnie tuli do SERCA Swego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *