Z UWIELBIENIEM…

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Tańcząca bardzo leżałam. Najdroższy mój był ze mną. Pochylony nade mną z tkliwoscia, patrzył we mnie Swym Spojrzeniem z Krzyża. Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Patrzylam w Maleńkiego mojego z uwielbieniem i zachwytem. Dotykalam Jego twarzy, policzka i głaskalam go z czułością.
„Kocham Ciebie, mój Maleńki…” – wyszeptałam. Mój Słodki pochylil się nade mną jeszcze bardziej i patrzył we mnie głęboko… Natychmiast znalazłam się pod Krzyżem Najdroższego mojego. Maleńki wisiał na nim i cierpiał niezmiernie… Głowa zwisala Mu na piersi. Oczy zamknięte. Cierpiący był bardzo bardzo Maleńki mój… Zaczęłam całować JEGO Rany. Całowałam Jego poranione czoło. Jego opuchnięte policzki. Całowałam Jego zakrwawiona brodę… Całowalam ze czcią. Całowalam barki które dźwigały belkę Krzyża… Całowałam poorane biczami ciało mojego Ślicznego. Ręce i nogi. Całowalam Jego zmiażdżone upadkami na drodze krzyżowej kolana… Stopy. Całowalam z czułością i namaszczeniem wielkim. Całowalam i całowalam… Potem przytuliłam się do SERCA Najdroższego. Mocno. Przylgnelam do Niego całą sobą! Zamknęłam oczy i trwałam… Nagle poczułam że jestem w ramionach Najdroższego mojego. Otulona Miłością. Szybko otworzyłam oczy i zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego. Patrzył we mnie promienny i piękny niezmiernie…
„Bardzo Mi ulżyłas, Śliczna Moja!”
„Chciałabym jeszcze bardziej… Cierpisz za mnie i moje Dzieci! Każda rana mówi o Twojej ogromnej Miłości! Tak bardzo bym chciała Ci usłużyć, ulżyć bardziej…”
„Chcesz jeszcze bardziej cierpieć dla Mnie?” – spytal Maleńki mój. Oczy miał utkwione we mnie. Patrzył we mnie poważnie i przenikliwie.
„Tak mój Maleńki. Chcę.”
„Na pewno?”
„Tak.”
Patrzyłam w oczy Najdroższego i On patrzył mi w oczy głęboko.
„Perlo Moja!” – wyszeptal Najdroższy z zachwytem.
„Nie nazywaj mnie tak, proszę. Jestem Twoją małą, maleńką. Tak mnie nazywaj, proszę” – szepnęłam z uśmiechem.
„Mała Moja!” – w głosie Najdroższego było tyle Miłości!
Maleńki mój nakarmil mnie Swoim Ciałem i dalej tulil do SERCA Swego…
Patrzył we mnie z uwielbieniem…

%d bloggers like this: