PYTANIE

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. W Maleńkim moim byłam. Leżałam w Jego objęciach zakochana, uśmiechnięta i szczęśliwa cała! Cała!!! Najdroższy mój pochylal się nade mną z Miłością i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem bliskości bez granic!!! Promieniał cały szczęściem, zachwytem i uśmiechem! Patrzył we mnie jak w obrazek!!! I ja w Najdroższego jak w obrazek patrzyłam! Patrzyłam i rozmyślalam…
Wczoraj gdy robiłam coś przy komputerze (o tym też pewnie niedługo napiszę), zajrzałam na chwile na FB. I przeczytalam post, pytanie jednego z moich Duchowych Dzieci, księdza, zadał on je swoim znajomym. Przeczytalam… i znieruchomialam w uśmiechu… Pytanie to było uśmiechem Maleńkiego do mnie! Więcej niż uśmiechem! Było Jego dotykiem! Pocałunkiem! Pytanie brzmialo: „Czy zamieszkales już w Sercu Jezusa?”
Patrzyłam na to pytanie. Nie odpowiadalam. Uśmiechałam się tylko. Do Maleńkiego się uśmiechalam… Pytanie to było jednocześnie odpowiedzią. Kiedyś takie pytanie uważałabym za absurdalne, nierealne, a odpowiedź za niemożliwa i też nierealna. Kiedyś… Ale teraz 😊 Teraz jest ono dla mnie bardzo ważne, prawdziwe. A odpowiedź na nie, bardziej realna niż ja sama!!! Bo przecież ja od dawna mieszkam w SERCU Najdroższym!!! W SERCU Maleńkiego mojego! I nie dlatego że JE wybrałam jako Owoc z drzewa Krzyża, ale dlatego że ON mi JE dał! Podarował! Ofiarowal! Otworzył JE na Krzyżu. Dla mnie. Dla każdego! I odtąd możemy w NIM, w SERCU Najdroższym zamieszkać!
Patrzyłam w Najdroższego rozpromieniona radością i szczęściem!
„Kiedyś myślałam że to niemożliwe… Zamieszkać w Twym SERCU…”
„Nie ma nic niemożliwego dla tego, kto wierzy, Maleńka Moja!”
„To prawda! I wtedy dzieją się cuda!”
Najdroższy mój patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i tulil do SERCA Swego! A ja patrzyłam cała szczęśliwa i cała Jego, mojego Słodkiego
A Ty czy zamieszkales już w Sercu Jezusa?

%d bloggers like this: