DALEJ

Byłam w ramionach Najdroższego. W objęciach Maleńkiego mojego leżałam. Tańczylismy bardzo bardzo! Najdroższy mój pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Patrzylam Mu w oczy z miłością i uwielbieniem. Byłam Jego dzieciątkiem, niemowlęciem. Objęłam Maleńkiego mojego za szyję i przytuliłam mój policzek do Jego policzka.
„Kocham Ciebie, mój Maleńki. Kocham Ciebie…” – szeptałam z tkliwoscia.
Najdroższy wtulil się we mnie. I tak trwalismy dłuższy czas. Potem Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i patrzył mi w oczy głęboko.
„Pora iść dalej, Maleńka Moja” – wyszeptal.
Nie wiedziałam co to znaczy. Czy będę musiała zostawić zameczek na Skale i kwiatowe morze. Nie wiedziałam. I szczerze mówiąc nie nie obchodziło mnie to zbytnio. Najdroższy mój mówi że pora iść i już. To mi wystarczy.
„Więc chodźmy!” – szepnęłam wpatrzona w oczy Najdroższego mojego.
Rozpromienil się ogromnie! I natychmiast znaleźliśmy się na wielkiej skalistej górze. Najdroższy trzymał mnie w objęciach. Widziałam tylko skały, chmury i nade mną pochylone Oblicze Najdroższego mojego. Uśmiechal się do mnie cudnie i radośnie. Ja też się do Niego uśmiechałam. Wychylilam się trochę z ramion Najdroższego mojego i zobaczyłam same skały. Wychyliam się bardziej i zobaczyłam, że Najdroższy stoi na trawie, na której rosło kilka stokrotek. Zerwałam się! Zeskoczylam na trawę i zaczęłam zrywać stokrotki. Zerwałam mały bukiet. Stanęłam przed Najdroższym moim na palcach. I podałam Mu bukiet.
„Dla Ciebie, Maleńki mój!”
Najdroższy wziął mnie na ręce. Podałam Mu bukiecik. Wziął z radością, powąchał. I zaczął wyjmować stokrotki z bukietu i wkładać mi je we włosy.
„Ach! Jak Ci z nimi pięknie! Jak pięknie!”- wyszeptal zachwycony cały.
„Ale… ja zerwałam je dla Ciebie!!! Są Twoje, Maleńki mój!” – szepnęłam zaskoczona.
„Ty jesteś cała Moja i dla Mnie cała, więc i one są Moje!”
Uśmiechnęłam się do Najdroższego uszczęśliwiona ogromnie!!! Patrzyłam w Maleńkiego mojego, a On we mnie patrzył. Trwalismy w Miłości….

%d bloggers like this: