Z MALEŃKIM W RAMIONACH

Siedziałam na ławeczce w morzu kwiatów. Pochylona siedziałam. W ramionach trzymałam Najdroższego mojego. Maleńki miał zamknięte oczy. Spał. Na Jego twarzy malował się cudny uśmiech…

„Mój Przecudny – pomyślałam – nie będę Go budzic. Niech śpi. Niech odpocznie. Może jak śpi to cierpi choć trochę mniej… Nie będę Go budzić!”

Najdroższy mój spał jeszcze trochę czasu. Potem otworzył oczy. Uśmiechał się do mnie cudnie, promiennie bardzo. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości. Dotykal dłonią mojego policzka i głaskał go z czułością. I szeptal:

„Jesteś Moją radością, Maleńka Moja! Dajesz Mi tyle miłości i uszczęśliwiasz bardzo!”

„Dziękuję że mi pozwalasz, Najdroższy mój!”

Maleńki mój promieniał cały Miłością i zachwytem. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca. A potem tańczylismy bardzo trzymałam Najdroższego mojego w ramionach i tańczyłam po całej Swiatłości! A Maleńki mój był cały dla mnie. Tańczylismy bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *