TANIEC PONAD SZCZYTAMI

Wczoraj sprawiono mi przykrość. Zraniono. Serce mnie bolalo… Wieczorem oddalam to Najdroższemu mojemu. I bolące serce i tych, którzy mnie zranili. Prosiłam Najdroższego o błogosławieństwo dla nich. Powiedziałam że im wybaczam i prosiłam, żeby i On im wybaczyl.
Serce mnie wciąż bolalo… I tak zasnęłam z obolałym sercem.

Obudziłam się i od razu poczułam że jestem w ramionach Najdroższego, w objęciach Maleńkiego mojego. Szybko otworzyłam oczy i zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego. Promienial cały Miłością i uśmiechem! Uśmiechnęłam się do Umiłowanego radośnie. I dopiero teraz zauważyłam że serce mnie już nie boli!!! Nie bolało wcale!
„Zabrałes?!!! – zawołałam uradowana.
” Ty Mi to oddałaś, Maleńka!” – wyszeptal Najdroższy z czułym uśmiechem.
„Ja Ci oddałam, Maleńki mój, a Ty mi zabrałes!!!”
„No jeśli Mi oddałas to musiałem zabrać!” – Najdroższy mówił tak jakby to było oczywiste.
Objęłam Maleńkiego mojego za szyję i ucalowalam w policzek serdecznie.
„Dziękuję, Maleńki mój!” – wyszeptalam Mu wprost do ucha.
„I Ja Ci dziękuję, Moja Śliczna! Twoja góra skarbów wciąż rośnie!” – Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie i ucalowal mnie. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca! A On patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości i bliskości.
„Zatańczymy, Maleńka Moja?” – spytal uśmiechając się do mnie promiennie bardzo.
„Tak mój Maleńki! Ale wiesz gdzie bym chciała zatańczyć…?” – spytalam z uśmiechem.
„JA także tam chcę!” – Najdroższy patrzył we mnie… Miłość sama!!!
I chwilę później… Tańczyliśmy na szczytach gór mojej modlitwy! Ponad szczytami! W chmurach! W promieniach słońca! Na górskich łąkach! Tańczyliśmy bardzo! Zakochani!!! Szczęśliwi bez miary!!! Tańczyliśmy! Umiłowany mój i ja!!!

%d bloggers like this: