Z ANIOŁAMI

Na wielkiej górze, na półce skalnej, przed skalna szczelina siedział Najdroższy mój. Siedział i trzymal mnie w Swych ramionach. W Jego objęciach leżałam. Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca. I byłam Jego dzieciątkiem, maleństwem, niemowlęciem! Tulil do SERCA Swego! Potem posadzil mnie na Swoich kolanach i wskazał dłonią przed Siebie.
„Patrz, Maleńka Moja! Zaraz się zacznie!”
Wokół nas było ciemno. Wieczór albo noc. Patrzyłam tam gdzie pokazywał mi Maleńki mój, ale nic nie widziałam. Patrzyłam, patrzyłam… I nagle pośród nich pojawiła się jasna, świetlista postać! Potem druga i trzecia i czwarta… Jaśniejace niezwykłą światłością postaci! I zaczęły tańczyć! Tańczyły pięknie!!! Cudnie! Nieziemsko pięknie!!! Postaci były przezroczyste i tańcząc przenikaly się wzajemnie i mienily się wszystkimi kolorami tęczy…
Patrzyłam zachwycona i oczarowana!!!
„Jak pięknie tańczą!!! Cudnie!!! Zatańczymy razem z nimi Najdroższy mój??!!”-wyszeptalam z zachwytem.
„Zatańcz sama z nimi, Maleńka Moja! A Ja popatrzę!
Kiwnęłam głową, że dobrze. I poleciałam do tańczących postaci. A one od razu mnie przyjęły. I tańczyłam z nimi! Starałam się tańczyć najpiękniej jak potrafilam. Bo dla Najdroższego mojego tańczyłam. Tańczyłam i tęskniłam! Pragnęlam! I tańczyłam! Tańczylam i pragnęlam… I przerwałam taniec! Spojrzałam w Najdroższego mojego, który siedział na półce skalnej i obserwował nasz taniec.
„Chodź do nas, Najdroższy mój!!! Chodź potańczyć z nami!!! Proszę Cię!!!”-wołałam.
Swietliste postaci także przerwaly taniec i też zaczęły wołać:
„Nasz Królu i Panie chodź do nas! Prosimy Cię i zapraszamy!”
Ich głosy brzmiały jak muzyka.
„Maleńki mój, no nie daj się prosić! Chodź do nas!!!”
I Najdroższy przyszedł do nas! Wszystkie świetliste postaci pokłonily się przed Nim twarzą do ziemi! On je z tkliwoscia podnosił.
„Moje kochane Anioły… Tańczcie! Tańczcie dalej dla Mnie!” – szeptal Najdroższy mój z promiennym uśmiechem. I postaci dalej tańczyly!
A Maleńki podszedł do mnie, objął mnie z wielką Miłością i czułością. I zaczęliśmy tańczyć! Tańczyliśmy bardzo! Lekko, zwiewnie! Z Aniołami tańczylismy!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *