DAJ MI!

Leżelismy w szczelinie skalnej. Leżeliśmy na kamieniach. Najdroższy mój i ja. Umiłowany miał zamknięte oczy i wyglądało jakby spał. Uśmiechał się do mnie cudnie przez sen. W szczelinie było jasno i ciepło i cicho i dobrze. Skały błyszczaly jasnością i złotem, jakbyśmy byli w królewskiej komnacie. Patrzyłam w Najdroższego z miłością i uśmiechałam się do Niego radośnie.. Dotykałam delikatnie Jego policzka i głaskalam go z czułością….
„Najdroższy mój… jesteś mi tak
bliski… Bardzo bliski. Bliższy niż kiedykolwiek wcześniej…” -szeptałam.
Najdroższy otworzył oczy i patrzył we mnie promienny i piękny niezmiernie.
„To Ty, Maleńka Moja, zbliżasz się do Mnie. Czynisz postępy w bliskości. Otwierasz się na Mnie.”
Milczałam wpatrzona w Najdroższego z miłością i uwielbieniem. A ON patrzył we mnie i szeptal mi wprost do serca:
„Stoje przed duszą i pukam. Czekam aż Mi otworzy. Gdy otworzy Mi choć troszkę, wchodzę do niej ostrożnie i delikatnie, żeby jej nie wystraszyc. Kiedy otworzy się bardziej i Ja mogę w niej działac bardziej. A gdy otworzy się na Mnie całkowicie, Ja działam w niej z radością, bez granic i bez oporów. Niestety wiele dusz jest zamkniętych na Mnie i Moje łaski… ”
Najdroższy posmutnial bardzo,… Chciałam Go jakoś pocieszyć, ale nie wiedziałam jak… Gładzilam Jego włosy i policzek najczulej jak potrafilam.
„Jesteś taki bliski… mój Słodki…”
Maleńki spojrzał we mnie z ogniem Miłości w oczach.
„Mogę być jeszcze bliższy. Chcesz?!”
„Tak!” – szepnęłam bez chwili wahania.
Maleńki nagle rozczulil się niezmiernie…
„Ale nie wiesz, Maleńka Moja co to oznacza…”
„Nie wiem, ale domyślam się Maleńki mój. Więcej bólu, cierpienia? Chcę. Daj mi!”
„Dużo więcej cierpienia! Całkowite Zjednoczenie ze Mną”
„Chcę. Daj mi!” – szepnęłam stanowczo.
Najdroższy patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem z Krzyża. Wyglądało jakby się wahal.
„Daj mi! Proszę Cię!”- szepnęłam wręcz ostro. W
„Dam Ci, Maleńka. Dostaniesz!”
„Dzięku…” – nie dokończylam. Osłabiam nagle.
Najdroższy natychmiast wziął mnie na ręce, w objęcia. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Wchodzil we mnie. Zamykal w Sobie. W Jego objęciach zakochana do szaleństwa leżałam. Odpoczywalam w Maleńkim moim. W Miłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *