ZANURZA MNIE W MORZU BOLEŚCI

Tańczylismy bardzo bardzo! Najdroższy trzymał mnie w objęciach i w tańcu prowadził. Tańczylismy ponad szczytami mojej modlitwy. W chmurach! Maleńki patrzył we mnie Swym Spojrzeniem Miłości i zachwytu… Tańczylismy długo. Potem Najdroższy usiadł na górskim stoku na trawie. Ja ukleklam przy Nim. Maleńki nakarmil mnie Swoim Ciałem. Uwielbialam Go z całego serca… Objęłam Go bardzo czule i uśmiechając się do Niego radośnie, delikatnie położyłam na trawie Umiłowanego mojego. Najdroższy nie protestował, podawał mi się. Położyłam Najdroższego mojego, pochyliłam się nad Najdroższym moim. I już chciałam całować JEGO Rany, kiedy Maleńki patrząc mi w oczy głęboko, spytał:
„Dlaczego to robisz, Maleńka Moja?”
„Chcę Ci dziękować, Najdroższy…”
„Nie musisz Mi dziękować, Najmilsza!”
„Pragnę Cię adorować, wielbić…”
„Adorujesz i wielbisz Mnie swoim tańcem. Nie musisz inaczej…”
Popatrzyłam w Maleńkiego mojego uważnie. A ON patrzył we mnie rozpromieniony uśmiechem.
„Jestem Twoją oblubienica, prawda?! Oblubienica pragnie całować Rany swego Oblubienca! Nie pozwolisz mi?! Zabronisz?! Jeśli nie pozwolisz, ostrzegam że nie uslucham! Oblubienca pragnie całować swego Oblubienca…”
Najdroższy patrzył we mnie z ogniem Miłości w oczach.
„Oblubieniec pragnie pocałunkow Swej oblubienicy!”
Pochyliłam się i zaczęłam całować JEGO Rany, Rany Maleńkiego mojego. Całowalam z uwielbieniem i miłością. Delikatnie całowalam z czułością… Pocałunek przy pocałunku. Całowalam… A SERCE Najdroższego i moje serce szeptaly:
„Twe pocałunki są Mi odpocznieniem i ukojeniem w bólu, Maleńka! Nawet nie wiesz jak bardzo cierpię z powodu ludzkich grzechów…”
„To prawda, nie wiem… Nie próbuję nawet sobie wyobrazić jak bardzo Cierpisz z powodu naszych grzechów…”
„Moje cierpienie to morze boleści!”
„Zanurz mnie w tym morzu… Proszę!!!”
Całowalam Rany Najdroższego mojego. Pocałunek przy pocałunku… Pocałunek przy pocałunku. Całowalam. A Maleńki zanurzal mnie w morzu boleści… Wciąż zanurza.